Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 8385124322
Wysyłka od: 15.00 PLN

Narodowe i rewolucyjne
Autor: Marcin Kula

Wydawnictwo: Aneks, 1991
Okładka: miękka 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Narodowe i rewolucyjne” to książka napisana przez historyka, który najwyraźniej postanowił zrobić porządek w pewnym starym nawyku myślowym: traktowaniu „narodowego” i „rewolucyjnego” jak dwóch różnych porządków – jednego z dziedziny uczuć zbiorowych, drugiego z dziedziny struktur władzy. Kula pokazuje, że oba te żywioły nie tylko się spotykają, ale bardzo często nawzajem się produkują. Naród pojawia się tu nie jako abstrakcyjna wspólnota z podręcznika, lecz jako konkretna formacja społeczna umieszczona wobec innych narodów i wobec konkretnego systemu politycznego: obcego, wydziedziczającego lub po prostu zdeformowanego. Z tego ustawienia wynikają różne formy buntu – od ruchu wyzwoleńczego po rewolucję w pełnym tego słowa znaczeniu.

Jednym z ciekawszych zabiegów Kuli jest konsekwentne odwracanie perspektywy: nie tylko pyta, kiedy ruch narodowy staje się rewolucyjny, ale też kiedy rewolucja – z pozoru społeczno‑ekonomiczna – zaczyna mówić językiem narodowym. Przykład „Solidarności” nie służy tu jako patriotyczna ilustracja, lecz jako przypadek laboratoryjny: ruch, który wyrasta z doświadczenia klasy pracującej i sprzeciwu wobec systemu, a z czasem coraz wyraźniej sięga po symbole narodowe, tradycję niepodległościową, mit „narodu przeciw władzy”. W tym sensie książka jest również analizą tego, jak inteligencja, mniejszości narodowe, a nawet konkretne konfiguracje społecznego awansu wpływają na to, czy bunt będzie miał barwy czerwone, biało‑czerwone, czy obie naraz.

Na tle ówczesnej literatury o ruchach narodowych i rewolucjach praca Kuli wyróżnia się tym, że nie jest ani moralnym traktatem o „dobrym narodzie i złej rewolucji”, ani suchą typologią zjawisk. Autor raczej demaskuje nasze przyzwyczajenia językowe: pokazuje, że kiedy mówimy „rewolucja społeczna”, często przemilczamy jej narodowy wymiar, a gdy mówimy „walka narodowowyzwoleńcza” – nie chcemy dostrzec radykalnego przeorania stosunków społecznych, które za sobą niesie. To książka zrobiona po historycznemu, ale myślą socjologa: interesują go mechanizmy, zależności, specyfika kontekstów, nie legenda. Dla współczesnego czytelnika może być to lektura kłopotliwa o tyle, że skutecznie rozbija wygodne podziały na „narodowe” i „społeczne” – pokazując, jak łatwo oba te rejestry stapiają się w jeden, gdy tylko na scenę wchodzi realny konflikt polityczny.