Monte Cassino: Walki 2 Korpusu Polskiego
Autor: Zbigniew Wawer
Wydawnictwo: Bellona, Warszawa, 2009
Okładka: miekka
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce
„Monte Cassino. Walki 2 Korpusu Polskiego” to przykład tego, jak powinna wyglądać poważna monografia militarna, gdy autor nie próbuje pisać „wielkiej epopei narodowej”, tylko chłodny raport historyka, który ma w ręku porządne źródła i potrafi je wykorzystać. Wawer nie idzie tropem mitotwórczej literatury o Andersie i jego żołnierzach, lecz rekonstruuje przede wszystkim mechanikę bitwy: sztaby, rozkazy, korektę planów, tempo natarcia, straty. Polaków nie oglądamy tu z wysokości pomnika na wzgórzu klasztornym, ale z poziomu map sztabowych i meldunków sytuacyjnych. Monte Cassino staje się nie tyle symbolem, ile studium złożonej operacji alianckiej, w której II Korpus jest ważnym, lecz jednak jednym z wielu elementów.
Na tle popularnych narracji o „legendzie spod Monte Cassino” książka Wawra wypada niemal prowokacyjnie trzeźwo. Autor wprowadza do gry dokumenty brytyjskie, relacje oficerów sojuszniczych i materiał źródłowy, który chwilami koryguje polskie wspomnienia oraz utrwalone opowieści. Interesujące są zwłaszcza fragmenty poświęcone politycznemu i strategicznemu podglebiu decyzji Andersa: to już nie romantyczny wódz tułaczy, lecz dowódca funkcjonujący w gęstej sieci nacisków, kalkulacji i ograniczeń, świadom, że każdy rozkaz ma także wymiar dyplomatyczny. Cenna jest też drobiazgowość opisu pracy saperów, służb medycznych, logistyki – czyli tego wszystkiego, co zwykle ginie za patetycznym kadrem z proporcem na ruinach klasztoru.
Od strony warsztatowej mamy tu książkę zrobioną wedle najlepszych reguł rzemiosła: obszerna, gęsta od danych, opatrzona mapami, które nie są ozdobą, ale narzędziem czytania tekstu. Styl jest suchy, rzeczowy, pozbawiony fajerwerków – dla jednych będzie to zaleta, dla innych bariera nie do przeskoczenia. To nie jest lektura dla kogoś, kto szuka szybkiego wstępu do tematu; raczej dla czytelnika, który woli wiedzieć, gdzie stała dana kompania o świcie 12 maja, niż po raz kolejny przeczytać o „krwawej drodze do zwycięstwa”. W tym sensie Wawer nie tyle dopowiada legendę, ile ją porządkuje – i właśnie dlatego ta książka bywa polecana jako jedna z solidniejszych pozycji o polskim epizodzie pod Monte Cassino.