Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 8370020038
Wysyłka od: 15.00 PLN

Między Turią a Bugiem
Autor: Mieczysław Sobotko

Wydawnictwo: Pojezierze, 1980
Okładka: miękka 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Między Turią a Bugiem” to jeden z tych pamiętników, które wyglądają skromnie i regionalnie, a w rzeczywistości są dość gęstym przekrojem przez polskie doświadczenie wojenne. Sobotko – inżynier kolejnictwa, oficer AK na Wołyniu – nie pisze z pozycji sztabowego demiurga, lecz człowieka zanurzonego w konkret: stacje, mosty, posterunki, małe miasteczka między linią kolejową a lasem. Front i konspiracja nie przychodzą tu w postaci wielkich bitew, lecz jako nieustanne tarcie polsko‑sowiecko‑niemiecko‑ukraińskie na bardzo ograniczonej przestrzeni. Tytuł jest zresztą uczciwy: to nie metafora, to mapka; autor świadomie wpisuje się w geograficzny los Kresów, a nie w abstrakcyjną „historię wojny”.

Na tle monumentalnych wspomnień dowódców AK czy literatury sybirackiej, książka Sobotki ma charakter bardziej rzemieślniczy, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Widać oko inżyniera: skrupulatne nazwy stacji, odległości, topografia lasów, rytm służby, infrastruktura kolejowa staje się tu niemal osobnym bohaterem. Jednocześnie autor nie ucieka od opisu atmosfery narastającej wrogości na Wołyniu: sąsiedzkie kontakty, które w kilka miesięcy zmieniają się w strefę śmierci, zderzenie polskiej konspiracji z brutalnością okupacji niemieckiej i sowieckiej, wreszcie coraz gęstszy cień antypolskich akcji UPA. Sobotko nie jest stylistą na miarę Nałkowskiej, ale nadrabia rzetelnością obserwacji – czytelnik ma wrażenie obcowania z kimś, kto raczej notuje niż konfabuluje.

W szerszym pejzażu literatury wspomnieniowej PRL‑u pozycja tej książki jest nieco paradoksalna. Wydana w 1980 roku, ukazała się jeszcze w ramach oficjalnego obiegu, więc naturalnie podporządkowana jest ówczesnym ograniczeniom narracyjnym; pewne akcenty – zwłaszcza dotyczące Armii Czerwonej – muszą być ostrożniejsze, niż autor zapewne życzyłby sobie prywatnie. A jednak „Między Turią a Bugiem” dobrze uzupełnia pamiętniki bardziej znane: gdzie „Na nieludzkiej ziemi” opisuje wygnanie, a „Armia Krajowa” Kirchmayera – strukturę, Sobotko daje to, czego badacze zawsze szukają po bibliotekach powiatowych: zapis doświadczenia „średniego” oficera, osadzonego mocno w lokalnej społeczności. To książka, którą czyta się nie dla jednej „wielkiej sceny”, lecz dla sumy drobiazgów – a w historiografii wojennej to właśnie one najwolniej się starzeją.