Mieszkaj pięknie
Autor: Jagoda Kutkowska
Wydawnictwo: Znak, 2018
Okładka: miękka
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce
„Mieszkaj pięknie” to poradnik z wyraźnym temperamentem blogowym, ale na szczęście nie jest to kolejny katalog „must have” ani pochód jedynie słusznych trendów. Kutkowska wyrasta z estetyki internetu, lecz zamiast ścigać nowinki, próbuje rozbroić lęk przed urządzaniem: zdejmuje z czytelnika presję budżetu, metrażu i „poczucia stylu”, które rzekomo ma się albo nie. To książka pisana z perspektywy kogoś, kto sam się uczył na błędach w blokowych mieszkaniach, a nie z pozycji wszechmocnego architekta znającego jedynie domy z przeszklonym salonem i tarasem na południe.
Jej metoda polega raczej na uczeniu patrzenia niż kupowania. Zamiast świętych zasad dostajemy konkretne, osadzone w rzeczywistości podpowiedzi: jak wykorzystać światło, jak ratować stare meble, jak „podejść” łazienkę bez demolki, jak stylizować przestrzeń drobnymi interwencjami zamiast generalnego przewrotu. Wnętrza ze zdjęć Małgorzaty Opali nie wyglądają jak niedostępne ekspozycje z salonu meblowego – bliżej im do mieszkań, w których faktycznie ktoś żyje, ma dzieci, suszarkę na pranie i budżet, który nie przewiduje marmuru z Carrary. To ważne: polskie poradniki wnętrzarskie zbyt często podszyte są klasową fantazją, tu natomiast praktyczność nie jest wstydliwym kompromisem, ale punktem wyjścia.
Na tle klasyków gatunku – od minimalistycznego „Domu bez zbytecznych rzeczy” po instagramowe „home toury” wydawane w twardych oprawach – książka Kutkowskiej stawia tezę dość prostą, choć wbrew rynkowi: piękno mieszkania to nie suma drogich przedmiotów, lecz konsekwencja myślenia. Pod tym względem „Mieszkaj pięknie” bywa zaskakująco trzeźwa: zamiast mitologizować „design”, oswaja go, sprowadza do rzemiosła codziennych wyborów – koloru, faktury, proporcji. Nie jest to lektura dla kolekcjonerów ikon Bauhausu, raczej dla kogoś, kto chce w sobotni wieczór przestawić kanapę, pomalować jedną ścianę i przestać się wstydzić swojego M w bloku z wielkiej płyty. I w tym, wbrew skromnej formie poradnika, tkwi jej największa zaleta.