Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788373111806
Wysyłka od: 15.00 PLN

Twierdzenie papugi
Autor: Denis Guedj

Wydawnictwo: Albatros, 2001
Okładka:  twarda 
Stan: dobry plus

Uwagi: brak

O książce

„Twierdzenie papugi” to powieść z tego rzadkiego gatunku książek, które udają kryminał, żeby bezkarnie wykładać historię matematyki. Denis Guedj urządza czytelnikowi coś w rodzaju literackiej wycieczki po dziejach liczb: od Babilonu po Fermata, od al-Chuwarizmiego po Goldbacha, a wszystko to upchnięte w antykwariacie starszego pana o nazwisku Ruche, dokąd trafia gigantyczna biblioteka z Brazylii i widmo morderstwa. Trup leży niby w Egipcie, ale tak naprawdę na każdej półce – wśród traktatów, listów i starych sporów uczonych. Intryga kryminalna jest tu raczej rusztowaniem niż celem: czytelnik podąża za nią głównie po to, by mieć pretekst do kolejnych matematycznych dygresji.

Guedj, jako matematyk, nie próbuje zrobić z czytelnika przyszłego laureata Medalu Fieldsa, tylko wciągnąć w opowieść o tym, jak matematyka powstaje: z konfliktów, ambicji, obsesji. Papuga Nofutur, powtarzająca zasłyszane twierdzenia i definicje, jest wdzięcznym – i dość bezczelnym – symbolem: pokazuje, że sama recytacja formuł nie znaczy nic, jeśli nie stoi za nią rozumienie. Jest w tej książce coś z Borgesa dla licealistów: labirynt bibliotek, listów, zagadek, gdzie zamiast metafizycznych gier z nieskończonością mamy eleganckie streszczenia wielkich idei matematyki. Styl Guedja bywa nierówny – miejscami zbyt dydaktyczny, miejscami uroczo gawędziarski – ale ma tę przewagę nad podręcznikiem, że budzi emocje: ciekawość, irytację, czasem autentyczne wzruszenie losem postaci.

W polskim przekładzie Błońskich książka zyskuje jeszcze jedną warstwę: matematyczny żargon i historyczne aluzje są podane w zaskakująco klarownym, potoczystym języku, który nie udaje „literatury wysokiej”, tylko uczciwie pracuje na zrozumienie. „Twierdzenie papugi” nie jest arcydziełem prozy – jest raczej rozbudowaną, pełną wdzięku lekcją, o tym, że matematyka jest jedną z najdłuższych, najbardziej zajadłych i najpiękniejszych narracji, jakie wytworzyła ludzkość. Jeśli ktoś chce się przekonać, czy da się w ogóle lubić liczby, to lepiej zacząć od Guedja niż od kolejnych zadań z podręcznika; a jeśli już liczby lubi, znajdzie tu swoistą powieść-księgarnię, w której każda półka prowadzi do innego sporu o to, czym jest prawda.