Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788375692112
Wysyłka od: 15.00 PLN

Zakłamany Słownik | czyli żargon funkcjonariuszy bezpieczeństwa PRL
Autor: Iwona Dojka

Wydawnictwo: Rafael, IPN, 2011
Okładka: twarda 
Stan: bardzo dobry

Uwagi: brak

O książce

„Zakłamany słownik” Iwony Dojki to jedna z tych książek, które udowadniają, że najbardziej toksyczne bywa nie to, co władza robi, lecz to, jak o tym mówi. Autorka bierze pod lupę język aparatu bezpieczeństwa PRL – ten osobliwy dialekt funkcjonariuszy, partyjnych notabli i kancelaryjnych urzędników, w którym „obywatel” bywał „figurantem”, a „rozmowa profilaktyczna” – zwykłym zastraszaniem. To nie jest więc słownik w potocznym, szkolnym sensie, ale raczej mapa pewnego mentalnego terytorium: pokazuje, jak system sam siebie zaklinał, ukrywając przemoc pod warstwą technicznego żargonu i biurokratycznych eufemizmów.

Największą wartością książki nie są same definicje, lecz to, że każde hasło zakotwiczone jest w dokumentach: meldunkach, rozkazach, notatkach służbowych. Zamiast suchych objaśnień dostajemy próbki autentycznego dyskursu – niby beznamiętnego, a w istocie aż nazbyt wymownego. Dzięki temu czytelnik widzi, jak słowa działają „w terenie”: jak z niewinnych terminów tworzy się siatkę pojęć, w której cały kraj zostaje rozrysowany jako pole operacyjne. Dojka pokazuje, że słownik SB to nie tylko narzędzie komunikacji wewnętrznej, ale i forma samousprawiedliwienia – język, który pozwalał mówić o łamaniu ludzi tak, jak mówi się o „zabezpieczeniu obiektu”.

Książka ma format i oprawę poważnego tomu źródłowego, ale nie jest przeznaczona wyłącznie dla zawodowych historyków czy archiwistów IPN. Korzystać z niej może każdy, kto chce czytać dokumenty PRL „w oryginale”, bez naiwnego przyjmowania urzędowych formuł. Dla badaczy to narzędzie pracy; dla czytelnika zainteresowanego historią – klucz do odszyfrowania, co naprawdę kryło się za szeregiem gładkich, pozornie niewinnych sformułowań. W pewnym sensie to mała antologia kłamstwa instytucjonalnego: słownik systemu, który próbował zakłamać rzeczywistość, a dziś – paradoksalnie – demaskuje go z drobiazgową precyzją.