Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788377732199
Wysyłka od: 15.00 PLN

Storczyki. Najpiękniejsze gatunki, pielęgnacja i uprawa
Autor: Olaf Gruss, Manfred Wolff

Wydawnictwo: RM, 2009
Okładka: miękka 
Stan: dobry

Uwagi: podpis własnościowy

O książce

„Storczyki. Najpiękniejsze gatunki, pielęgnacja i uprawa” to typowy przykład książki, która z pozoru obiecuje nam „tajemnice egzotyki”, a w rzeczywistości bardzo przyzwoicie wykonuje zupełnie inną pracę: oswaja roślinę-cudak z parapetu. Gruß i Wolff nie piszą traktatu o Orchidaceae – to raczej dobrze skomponowana wizytówka świata storczyków dla kogoś, kto dopiero odkrył, że supermarketowe phalaenopsisy nie są jednorazowym bukietem z korzeniami. Zamiast rozprawy naukowej mamy zwięzły, bogato ilustrowany przewodnik po kilku reprezentatywnych formach, kolorach i pokrojach, w którym fotografia pełni niemal funkcję głównego narratora, a tekst dopowiada, co z tym cudem zrobić, żeby nie padł po trzecim tygodniu.

Autorzy konsekwentnie idą tropem „minimum teorii, maksimum praktyki”. Anatomia storczyka pokazana jest nie po to, by czytelnik mógł zabłysnąć łacińską nazwą każdego listka, lecz by zrozumiał, dlaczego podlewanie „od serca” kończy się zgnilizną, a przesadzanie do pierwszej lepszej ziemi – powolnym męczeństwem korzeni. Porady dotyczą najprostszych, ale kluczowych decyzji: jak kupować, by nie wrócić do domu z rośliną w stanie agonalnym, jak odczytywać sygnały z liści i korzeni, jak rozpoznać chorobę, zanim zostanie tylko doniczka. Przy całej skrótowości objętości – 64 strony to ledwie notatnik – książka ma sensowną hierarchię treści: początkujący dostaje właśnie tyle informacji, ile jest w stanie naprawdę zastosować, zamiast katalogu cudownych tricków, które kończą się zawsze tak samo – kompostownikiem.

Na tle grubych, encyklopedycznych tomów o storczykach ta pozycja przypomina elegancką kartę dań zamiast opasłej księgi kucharskiej. Nie zadowoli kolekcjonera, który poluje na rzadkie gatunki i oczekuje wywodu o specyfice mikroklimatów czy rodowodach hybryd; dla niego będzie to sympatyczny, ale zbyt szkicowy wstęp. Natomiast dla kogoś, kto chce po prostu przestać traktować storczyki jak jednorazową dekorację do salonu i zrozumieć ich podstawowe wymagania, jest to narzędzie całkiem użyteczne: klarowne, wizualnie atrakcyjne i pozbawione zbędnego zadęcia. Można powiedzieć, że to książka, która nie udaje, że zmieni czytelnika w orchidologa – wystarczy jej, że uratuje kilka doniczek przed koszem. I to, jak na popularny poradnik ogrodniczy, jest ambicją zupełnie rozsądną.