Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788323348252
Wysyłka od: 15.00 PLN

Nieznane relacje dyplomatów pruskich w przededzień wojny Francji z Austrią i Prusami w 1792 roku
Autor: Henryk Kocój

Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków, 2020
Okładka: miękka 
Stan: dobry plus/bardzo dobry

Uwagi: brak

O książce

Książka Kocója to przykład takiej pracy źródłowej, która w gruncie rzeczy jest bardziej opowieścią o lękach Starego Porządku niż tylko zbiorem depesz. Z Paryża 1791–1792 roku niewiele zostało dziś z żywej materii – zwykle oglądamy rewolucję albo oczami francuskich świadków, albo przez późniejsze syntezy. Tutaj dostajemy filtr pruski: spojrzenie dyplomaty, który rejestruje „anarchię” nie tylko jako chaos uliczny, lecz jako intelektualną obrazę dla całej monarchicznej Europy. Goltz, korespondent króla, jest zarazem sprawozdawcą i oskarżycielem – jego twarda niechęć do jakobinów to materiał nie tylko dla historyka dyplomacji, ale i dla badacza języka kontrrewolucji.

Najciekawsze jest to, jak Kocój wydobywa z tej korespondencji nie pojedyncze fakty – o fatalnym stanie armii francuskiej czy chwiejności władz – lecz mentalność decydentów w Berlinie. W listach Fryderyka Wilhelma II uderza napięcie między ostrożnością a pokusą interwencji; pruski monarcha czyta francuską rewolucję nie jako egzotyczny kryzys, ale jako potencjalną epidemię idei. W ten sposób książka ukazuje mechanizm, w którym abstrakcyjne „zagrożenie dla ładu europejskiego” zamienia się w bardzo konkretny plan wojenny. To, co w podręcznikach funkcjonuje jako sucha „wojna Francji z Austrią i Prusami”, tu ma twarz nerwowego urzędnika i króla, który waha się między demonstracją siły a kalkulacją kosztów.

Od strony edytorskiej otrzymujemy klasyczną edycję źródłową, ale z ambicją interpretacyjną wyraźnie większą niż zwykłe „udostępnienie dokumentów”. Wstęp Kocója nie jest akademicką dekoracją, lecz kluczem do lektury: autor nie tylko porządkuje tło, lecz pokazuje, jak bardzo wyobrażenia o „rewolucyjnej anarchii” kształtują politykę – często bardziej niż realne informacje o sytuacji militarnej. Fotokopie wybranych depesz pełnią funkcję niemal emblematyczną: przypominają, że za pojęciami „Prusy”, „Francja”, „koalicja” kryją się konkretne rękopisy, styl, nerw, pośpiech. To książka dla tych, których nie zadowala syntetyczne zdanie o „reakcji mocarstw na rewolucję” i którzy wolą zajrzeć prosto do szuflady z listami, w której rodziły się decyzje o wojnie.

Polecamy