Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 8386610050
Wysyłka od: 15.00 PLN

Nie zaksięgowane. Rozważania bankiera
Autor: Hans Vontobel

Wydawnictwo: Towarzystwo Wydawnicze i Literackie, 1997
Okładka: miękka 
Stan: dobry plus

Uwagi: brak

O książce

„Nie zaksięgowane. Rozważania bankiera” to jeden z tych tytułów, które wyglądają jak typowy produkt działu „biznes i finanse”, a w rzeczywistości są raczej zapisem pewnej świadomości zawodowej – i to świadomości pochodzącej ze Szwajcarii, kraju, który z bankowości uczynił niemal substytut romantyzmu narodowego. Vontobel nie pisze podręcznika ani poradnika, nie sprzedaje „sekretów sukcesu”, tylko próbuje uporządkować własne doświadczenie bankiera w kategoriach bardziej etycznych niż technicznych. To raczej esej człowieka, który całe życie siedział w bilansach, a pod koniec zauważył, że w kolumnie „niematerialne aktywa” sporo rzeczy pozostaje – jak sam tytuł sugeruje – poza systemem księgowym.

Najciekawszy jest właśnie ten ruch od cyfr do pojęć: odpowiedzialności, zaufania, długiego trwania. Szwajcarska tradycja bankowa, z jej kultem dyskrecji i konserwatywnego zarządzania ryzykiem, prześwituje tu na każdej stronie, ale nie w formie autopromocji, tylko raczej jako punkt odniesienia, który sam autor poddaje cichej rewizji. Vontobel przypomina chwilami dawnych kupców z XVII wieku, którzy w księgach rachunkowych przeplatają wyliczenia z moralnymi maksymami – jakby chciał powiedzieć, że prawdziwy kapitał banku nie leży w tabelach, lecz w tym, co trudno przeliczyć: reputacji, ciągłości, zdolności mówienia „nie”, kiedy rynek domaga się kolejnego „tak”.

Dla czytelnika przyzwyczajonego do agresywnej literatury biznesowej lat 90. ta książka musi brzmieć niemal anachronicznie – i w tym jej urok. Jest to głos bankiera, który jeszcze pamięta finanse jako rzemiosło i służbę, a nie wyścig z algorytmami. Nie ma tu fajerwerków, rewolucyjnych teorii ani anegdot z Doliny Krzemowej; jest za to spokojny, momentami surowy ton człowieka, który wie, że każda „innowacja finansowa” jest ostatecznie testem charakteru tych, którzy ją stosują. „Nie zaksięgowane” można czytać dziś jak dokument epoki tuż przed globalnym przyspieszeniem – świadectwo świata bankowości, który wierzył, że bilans moralny i bilans finansowy powinny się jednak jakoś zgadzać.