Antynapoleońskie koncepcje Czartoryskiego
Autor: Jerzy Skowronek
Wydawnictwo: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1969
Okładka: miękka
Stan: dobry
Uwagi: nieznaczne otarcia okładki
O książce
„Antynapoleońskie koncepcje Czartoryskiego” to ta odmiana historiografii, która nie zadowala się odkurzeniem księcia z portretu w Pałacu Czartoryskich, ale próbuje go usadzić przy prawdziwym europejskim stoliku dyplomatycznym. Skowronek nie pisze więc hagiografii „polskiego Talleyranda”, tylko rekonstruuje moment, w którym Adam Jerzy próbuje wykorzystać aparat Imperium Romanowów do rozgrywania własnych, głęboko antynapoleońskich planów – od tajemniczych „projektów bałkańskich”, przez intrygę wokół księcia d’Enghien, po dość śmiały, a dzisiaj prawie zapomniany „plan Puławski”. To książka o Czartoryskim, ale jeszcze bardziej – o logice systemu wiedeńskiego na długo przed Kongresem Wiedeńskim.
Jej siła polega na tym, że autor konsekwentnie wyprowadza nas z ciasnych granic polskiej narracji o „zdradzie” Napoleona i „naiwności” elit magnackich. Skowronek opiera się na obfitym materiale z archiwów rosyjskich i austriackich, dzięki czemu antynapoleońskość Czartoryskiego przestaje wyglądać jak kaprys urażonego arystokraty, a zaczyna jawić się jako stosunkowo spójna – choć momentami utopijna – koncepcja przebudowy Europy w oparciu o osiowe znaczenie „kwestii wschodniej”. Perspektywa Petersburga, Wiednia, Bałkanów jest tu równie ważna jak polski punkt widzenia; nic dziwnego, że francuscy recenzenci widzieli w tej książce przede wszystkim studium o „różnych tendencjach rosyjskiej polityki” wobec Napoleona, a dopiero później – monografię jednego księcia.
Czyta się to dziś trochę jak archeologię pewnej nieistniejącej już szkoły pisania historii dyplomacji: gęsto od dokumentów, z drobiazgową rekonstrukcją poselstw, not, memoriałów, a przy tym z wyraźnym, choć nienachalnym komentarzem autora. Ilustracje i mapy nie są tu dekoracją, lecz narzędziem – pozwalają zobaczyć geografię planów Czartoryskiego, które, o ironio, rozbijały się nie tyle o Napoleona, ile o ograniczenia rosyjskiej machiny państwowej. Dla czytelnika szukającego „żywej biografii” będzie to lektura zbyt akademicka; dla kogoś, kto chce zrozumieć, dlaczego część polskiej elity obstawiała antynapoleońską kartę i jak wyglądała wewnętrzna mozaika polityki rosyjskiej w latach 1801–1807, to pozycja wciąż pierwszorzędna.