Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 8308006701
Wysyłka od: 15.00 PLN

Narodziny dzieła filmowego
Tom 1 - Fenomenologia kina 

Autor: Aleksander Jackiewicz

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie, 1981
Okładka: miękka z obwolutą
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Narodziny dzieła filmowego - Fenomenologia kina” to książka napisana z pewnym rozrzutem intelektualnym, którego dziś w filmoznawczych monografiach zwykle się już nie spotyka. Jackiewicz formalnie deklaruje ambicję: fenomenologię kina, czyli dotarcie do tego, czym film jest „w doświadczeniu”. W praktyce zamiast systematycznego traktatu dostajemy raczej wędrówkę erudyty po historii i mechanice kina – od pierwszych prób rejestracji ruchu po ukształtowanie się pełnoprawnego „dzieła filmowego”. Interesuje go moment, w którym surowy zapis rzeczywistości zaczyna być formą, stylem, światem – i to napięcie między dokumentem a kreacją przenika całą książkę.

Najbardziej znamienna jest tu jego metoda: teoretyczne pojęcia bezceremonialnie przechodzą w gawędę krytyczną, a wywód naukowy zamienia się co chwila w esej widza-pamiętliwego, który „był przy tym”, kiedy kino dorastało. Gdy pisze o reżyserii, nie buduje definicji, tylko pokazuje reżysera jako tego, kto z chaosu obrazów wycina sens; aktorstwo filmowe nie jest dla niego podręcznikową „ekspresją roli”, lecz grą z bliskością kamery, z możliwością pokazania najmniejszego drgnięcia twarzy; montaż nie jest zbiorem reguł, ale czynnością porządkowania czasu, która przesądza o tym, czy film ma w ogóle duszę. Stale czuć, że analizuje nie „materiał audiowizualny”, tylko szczególną formę ludzkiego doświadczenia.

W polskim pejzażu filmoznawczym tamtego czasu książka Jackiewicza zajmuje miejsce osobliwe: stoi okrakiem między podręcznikiem a osobistym dziennikiem widza, który próbuje z chaosu seansów wydestylować teorię. Dla czytelnika przyzwyczajonego do suchej, strukturalnej metodologii może być to lektura irytująca – bo autor rzadko „zamyka” pojęcia, woli snuć opowieść. Ale właśnie ta nieortodoksyjność sprawia, że „Fenomenologia kina” się nie starzeje: mniej jako „podstawy teorii filmu”, bardziej jako świadectwo pewnego sposobu myślenia o kinie – jako sztuce, która wyrasta z masowej rozrywki, a jednak domaga się opisu z taką samą powagą jak teatr czy powieść. Tom pierwszy jest więc raczej zaproszeniem do wspólnego namysłu niż obietnicą systemu domkniętego w definicjach.