Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788377787199
Wysyłka od: 15.00 PLN

Narodziny Beyoncé. Historia niezwykłej kariery
Autor: J. Randy Taraborrelli

Wydawnictwo: Burda Publishing Polska, imprint Słowne, 2016
Okładka: twarda 
Stan: dobry/dobry plus 

Uwagi: nieznaczne otarcia rogów okładki

O książce

Taraborrelli w „Narodzinach Beyoncé” robi z biografii coś w rodzaju wiwisekcji fenomenu popkulturowego – nie tyle opisuje piosenkarkę, ile rozbiera na czynniki pierwsze mechanizm produkcji gwiazdy klasy „global icon”. Od wczesnego dzieciństwa w Houston po status jednej z najbardziej wpływowych artystek XXI wieku śledzimy tu drogę, która przypomina raczej długotrwały projekt rodzinno–menedżerski niż romantyczną historię „talentu znikąd”. W tle cały czas pobrzmiewa pytanie: na ile Beyoncé jest podmiotem własnej kariery, a na ile precyzyjnie zarządzanym przedsięwzięciem – pytanie, którego sam tekst wprost nie rozstrzyga, ale nieustannie podszywa nim narrację.

Autor, doświadczony rzemieślnik biograficzny, stosuje metodę znaną z jego wcześniejszych książek o Michaelu Jacksonie czy rodzinie Kennedych: gęsta sieć „źródeł bliskich sprawie”, relacje z drugiej i trzeciej ręki, anegdoty pieczołowicie skomponowane w ciąg fabularny. To nie jest biografia „autoryzowana” – i czuć to na każdej stronie. Tam, gdzie oficjalna narracja wizerunkowa Beyoncé jest gładka jak perfekcyjnie wyprodukowany teledysk, Taraborrelli próbuje znaleźć rysy: konflikty w Destiny’s Child, napięcia rodzinne, kwestie małżeńskie, cenę za bezwzględną kontrolę nad marką „Beyoncé”. Momentami przypomina to literacko napisany raport śledczy o funkcjonowaniu współczesnej machiny show-biznesu, w którym sama bohaterka bywa mniej interesująca niż system, który ją wytworzył.

Na tle innych książek o popkulturze ta biografia ma jedną wyraźną zaletę i jedną równie wyraźną słabość. Zaletą jest skala – Taraborrelli ujmuje karierę Beyoncé jak XIX‑wieczną sagę: rodzina, klan, biznes, przemiany rynku muzycznego, media społecznościowe, polityka rasowa i genderowa w amerykańskim mainstreamie. Słabością bywa jednak klasyczna choroba biografii „nieautoryzowanych”: im bliżej teraźniejszości, tym wyraźniej widać, że autor musi polegać na spekulacyjnej rekonstrukcji motywacji i emocji postaci, co uważniejszy czytelnik wyczuje bez trudu. Dla kogoś, kto szuka krytycznego, choć momentami plotkarskiego portretu jednej z najważniejszych figur współczesnej kultury masowej – lektura jest frapująca. Kto natomiast oczekuje intymnego autoportretu artystki, dostanie raczej wielkie, kompetentnie opisane lustro przemysłu rozrywkowego, w którym Beyoncé jest centralnym, lecz nie jedynym odbiciem.