Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788373544536
Wysyłka od: 15.00 PLN

Komentarz do Reguły Św. Benedykta
Autor: Włodzimierz Zatorski OSB

Wydawnictwo: Tyniec — Wydawnictwo Benedyktynów, 2012
Okładka: miękka 
Stan: dobry

Uwagi: ex libris

O książce

„Komentarz do Reguły św. Benedykta” o. Włodzimierza Zatorskiego to książka napisana z tej rzadkiej perspektywy, której nie kupi się na żadnym uniwersytecie: z perspektywy człowieka, który Regułą żyje, a nie tylko ją cytuje. Zatorski bierze na warsztat wyłącznie Prolog, co samo w sobie jest deklaracją – zamiast pobieżnego przejścia przez całość tekstu, mamy mikroskop skierowany w kilka zdań, które dla benedyktynów są czymś w rodzaju „konstytucji serca”. Otwierające „Słuchaj, synu…” zostaje tu potraktowane nie jako pobożna formułka, lecz jako hermeneutyczny klucz: mnich z Tyńca pokazuje, że cała droga duchowa zaczyna się nie od czynu, lecz od ucha.

Najciekawszy jest sposób, w jaki autor łączy komentarz filologiczno-historyczny z czymś na kształt kierownictwa duchowego dla czytelnika świeckiego. Mistagogia, o której pisze, nie jest tu archeologicznym terminem z podręczników patrystyki, ale praktyką: Reguła jawi się jako stary, lecz wciąż działający podręcznik inicjacji w życie modlitwy, posłuszeństwa i wspólnoty. Zatorski pokazuje, że benedyktyński tekst nie jest zamknięty w klauzurze – pewne intuicje (umiarkowanie, realizm wobec słabości, nacisk na codzienność zamiast nadzwyczajnych przeżyć) brzmią zaskakująco trzeźwo w epoce duchowości instant. To nie jest książka o „świętym spokoju”, raczej o nieśpiesznym, wymagającym dojrzewaniu.

Styl autora jest charakterystyczny dla dobrej szkoły monastycznej: prosty, ale nie prostacki, bez ornamentów, a jednak z wyczuwalnym zapleczem lektur i doświadczenia. Nie ma tu naukowego pedantyzmu ani dewocyjnego lukru; jest cierpliwe rozwijanie sensów, które prowadzi czytelnika od tekstu do rachunku sumienia. W obrębie serii „Duchowość Wschodu i Zachodu” ta pozycja pełni rolę swoistej bramy – kto przez nią przejdzie, przestaje traktować Regułę św. Benedykta jako zabytkowy dokument zakonodawczy i zaczyna widzieć w niej rzecz skrajnie współczesną: szkołę uważności, słuchania i życia we wspólnocie, w której człowiek nie jest projektem, tylko osobą.