Modelarska kolorystyka
czyli jak malować farbami dostępnymi na polskim rynku
Autor: Jarosław Pacewicz
Wydawnictwo: WarSawa, 1992
Okładka: miękka
Stan: dobry
Uwagi: brak
O książce
To niewielkie, skromnie wydane kompendium Pacewicza jest dziś trochę jak pudełko starych, ale wciąż doskonałych pędzli – z wytartą rączką, za to pracujących lepiej niż niejedna współczesna „nowinka”. „Modelarska kolorystyka…” powstała w epoce, kiedy polski modelarz nie przebierał w kilkunastu systemach farb, tylko żonglował tym, co akurat było na półce w Składnicy Harcerskiej. Stąd osobliwy urok tej książki: to podręcznik technologii malowania, ale pisany z perspektywy człowieka, który musi nadrabiać brak bogatej oferty – wiedzą, sprytem i cierpliwym eksperymentem.
Największą wartością jest tu właśnie bezceremonialna konkretność. Pacewicz nie filozofuje o „feelingu koloru”, tylko rozpisuje go na marki, numery, proporcje mieszanek, zastosowania – z myślą o mundurach, sprzęcie wojskowym, figurkach historycznych. W czasach przedinternetowych takie tabele i receptury stanowiły coś w rodzaju lokalnej „biblii kalibracyjnej”, dostosowanej do realiów polskiego rynku farb, a nie do katalogów Humbrola czy Gunze. Przy dzisiejszym dostępie do zagranicznych publikacji książka nie traci jednak sensu – staje się świadectwem rzemieślniczego podejścia do koloru: zamiast „kup gotowy odpowiednik RLM XY”, autor pokazuje sposób myślenia, jak do tej barwy dojść samodzielnie.
Jest w tym poradniku coś z notatnika dobrego warsztatowca, który nie sili się na wielkie teorie, ale z uporem systematyzuje doświadczenie – takie książki starzeją się wolniej niż katalogi nowości. Brak ISBN, brak e‑booka, brak wznowień: to raczej podkreśla jego charakter – użytkowy zeszyt z początku lat 90., który przeżył swój rynek, lecz nie utracił użyteczności dla osób ceniących „analogowe” podejście. Dla współczesnego modelarza może to być równie ciekawa lektura, co narzędzie: i do praktyki, i do zrozumienia, jak wyglądał polski warsztat modelarski, zanim zalała go globalna, kolorystyczna obfitość.