Generał Bolesław Szarecki 1874-1960
Autor: Grzegorz Zychowicz
Wydawnictwo: Ministerstwo Obrony Narodowej, Warszawa, 1988
Okładka: miękka z obwolutą
Stan: dobry
Uwagi: brak
O książce
To jedna z tych książek MON-u z lat 80., które udają skromne wydawnictwa okolicznościowe, a po bliższym wejrzeniu okazują się solidnym kawałkiem rzemiosła biograficznego. Zychowicz bierze na warsztat postać z pozoru „techniczną” – generała‑chirurga, organizatora wojskowej służby zdrowia – i rozprowadza jej życiorys na tle niemal całego burzliwego półwiecza: od carskiej medycyny frontowej, przez kolejne wojny, po powojenną odbudowę struktur zdrowia w Ludowym Wojsku Polskim. Nie ma tu literackich fajerwerków ani psychologizowania na siłę; konstrukcja jest wyraźnie archiwalna, podporządkowana chronologii i faktom, ale to właśnie daje tej biografii walor dokumentu – bardziej akt osobowych rozpisanych pełnym zdaniem niż „opowieści o bohaterze”.
Najcenniejsze fragmenty nie dotyczą wcale Monte Cassino ani wielkich gestów frontowych, lecz warsztatu: sposobu myślenia chirurga wojennego, jego udziału w kształtowaniu doktryny organizacji szpitali polowych, ewakuacji rannych, szkolenia kadr. Zychowicz korzysta z dorobku piśmienniczego Szareckiego nie tylko jako z dodatku bibliograficznego, lecz jako z klucza do zrozumienia, jak z lekarza carskiej armii wyrasta profesor, który próbuje unowocześnić polską chirurgię wojenną i wciągnąć ją w orbitę europejskich standardów. W tle cały czas pobrzmiewa charakterystyczne dla tego typu publikacji napięcie: jak pisać o oficerze II RP, żołnierzu kampanii 1939 roku i emigracyjnego wojska, a zarazem wysokim urzędniku powojennego MON – tak, by nie kłócić się z ówczesną linią polityczną. Zychowicz rozwiązuje to klasycznie: milczeniem w miejscach drażliwych i nadmiarem szczegółu tam, gdzie biografia jest „bezpieczna”.
Dla czytelnika przyzwyczajonego do współczesnej, esencjonalnej biografistyki książka może wydać się przesadnie skrupulatna, miejscami sucha, ale dla historyka wojskowości czy dziejów medycyny jest to atut: gęsta sieć dat, funkcji, nazw formacji, dopełniona aparatem ikonograficznym i porządną bibliografią prac Szareckiego (kilka ostatnich stron to w gruncie rzeczy katalog dorobku naukowego). Wśród licznych życiorysów generałów od bagnetu i sztabowej mapy ta pozycja wyróżnia się skupieniem na tym, co zwykle bywa w tle: na logistyce ran, chorób, amputacji i operacji, bez których żadna bohaterska dywizja nie dotrwałaby do kolejnego rozkazu. Jeśli kogoś interesuje, jak wyglądała „medyczna strona” polskiego doświadczenia wojennego – od Charkowa po Powązki – trudno o bardziej kompetentne i jednocześnie tak wyraźnie zakotwiczone w realiach PRL‑owskiej historiografii świadectwo.