100 największych dowódców wszech czasów
Autor: Michael Lee Lanning
Wydawnictwo: Świat Książki, 1998
Okładka: twarda
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce
Michael Lee Lanning w „100 największych dowódców wszech czasów” robi to, co Amerykanie potrafią szczególnie sprawnie: zamienia złożoną, pełną kontekstów historię wojskowości w klarowny, rankingowy katalog „największych” – z całym ryzykiem i całą przyjemnością, jakie z takiej operacji wynikają. Zamiast akademickiego traktatu dostajemy serię krótkich, energicznych szkiców, w których biogram pełni funkcję zaledwie pretekstu do opowiedzenia o jednej, dwóch kluczowych kampaniach i o tym, jak dalece ich wynik zmienił bieg dziejów. Lanning pisze jak zawodowy wojskowy (bo nim jest), a nie jak archiwista: interesuje go manewr, decyzja, zimna kalkulacja ryzyka – mniej zaś długie rozprawy o społecznych korzeniach konfliktu.
Siła tej książki nie polega na oryginalności badań – nie jest to praca odkrywcza źródłowo – lecz na porządkowaniu wyobraźni czytelnika. Fakt, że Aleksander, Napoleon, Sun Zi czy Rommel stoją tu obok wodzów mało znanych poza specjalistycznymi kręgami, sprawia, że popularny kanon wojskowych „gwiazd” zostaje dyskretnie, choć bez rewolucji, skorygowany. Lanning ma wyraźną słabość do dowódców, którzy potrafili wygrać „pod górę”: z mniejszymi siłami, w niekorzystnym terenie, w sytuacji politycznej, która z góry skazywała ich na przegraną. Nie idealizuje ich moralnie – przypomina o masakrach, kampaniach eksterminacyjnych, destrukcji całych regionów – ale robi to trochę jak chirurg notujący powikłania po zabiegu: rzeczowo, bez dłuższego zatrzymania się nad cierpieniem.