Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788361344049
Wysyłka od: 15.00 PLN

Wolność pod ostrzałem
Autor: Ron Paul 

Wydawnictwo: Prohibita, 2008
Okładka: miękka
Stan: dobry plus
Uwagi: brak

O książce

Ron Paul, jakby wyjęty z epoki Ojców Założycieli, w „Wolności pod ostrzałem” nie tyle pisze książkę, co wygłasza manifest – z pasją, z przekonaniem, z niepokojem. To nie jest traktat akademicki ani zbiór felietonów – to głos człowieka, który przez dekady obserwował, jak idea republiki ustępuje miejsca biurokratycznemu Leviathanowi. Paul, lekarz z Teksasu, kongresman i libertariański kandydat na prezydenta, nie ukrywa, że jego celem jest przywrócenie ducha Konstytucji – tej z 1787 roku, nie tej reinterpretowanej przez sądy i administracje. W jego ujęciu wolność nie jest abstraktem, lecz konkretem: to prawo do życia, własności, mowy, obrony, wyboru. A rząd? To siła, która te prawa podważa – przez podatki, wojny, regulacje, inflację.

Styl Paula jest klarowny, niemal kaznodziejski – cytuje Jeffersona, Misesa, Hayeka, ale nie popada w scholastyczność. Jego język jest prosty, czasem powtarzalny, ale zawsze nacechowany przekonaniem. W rozdziałach o ekonomii, polityce zagranicznej czy moralności nie ma miejsca na kompromis: Fed to narzędzie zniewolenia, wojny to imperialna pycha, welfare state to moralna pułapka. Paul nie boi się kontrowersji – broni prawa do posiadania broni, krytykuje aborcję, sprzeciwia się interwencjom zagranicznym. Ale jego argumentacja nie opiera się na emocji – to logika libertariańska, gdzie jednostka jest suwerenem, a rząd – sługą, który zbyt często zapomina o swojej roli.

Wydanie polskie z 2008 roku, w tłumaczeniu Marcina Mortki, zbiegło się z kryzysem finansowym – i to nadało książce dodatkowego rezonansu. Paul, który od lat ostrzegał przed bańką kredytową i manipulacjami Fedu, nagle stał się prorokiem. Dla polskiego czytelnika, wychowanego w cieniu państwowości i centralizacji, „Wolność pod ostrzałem” może być lekturą prowokującą – nie zawsze łatwą, ale zawsze stawiającą pytania. Czy wolność to dar, czy obowiązek? Czy państwo chroni, czy kontroluje? Czy Konstytucja to dokument, czy żywa zasada? Paul nie daje odpowiedzi – on domaga się, byśmy je znaleźli sami.