Wczytuję dane...
Wysyłka od: 15.00 PLN

Wiersze wybrane | Biblioteka Poetów
Autor: Franciszek Karpiński 

Wydawnictwo: PIW 1966
Okładka: twarda 
Stan: dobry
Uwagi: brak

O książce

„Wiersze wybrane” Franciszka Karpińskiego, wydane w serii Biblioteka Poetów przez PIW w 1966 roku, to tom, który nie tylko gromadzi dorobek jednego z czołowych poetów polskiego sentymentalizmu, ale także przypomina o niezwykłej pozycji Karpińskiego w kulturze narodowej. Jego twórczość, choć silnie osadzona w realiach epoki stanisławowskiej, odznacza się prostotą i melodyjnością, dzięki którym przetrwała ponad dwa stulecia. W tej książce obok sielanek i liryki miłosnej znajdziemy również pieśni religijne, które do dziś są częścią polskiego kanonu, a także utwory patriotyczne i refleksje egzystencjalne – pełne zadumy nad przemijaniem, ale pozbawione rozpaczy.

Karpińskiemu udało się stworzyć poezję, która przemawiała do szerokiego grona odbiorców. „Laura i Filon” czy „Do Justyny” stały się modelowymi sielankami – nie tylko literackimi obrazkami z życia pasterskiego, ale także metaforą tęsknoty za prostotą i niewinnością uczuć. Jeszcze większy rozgłos zdobyły jego pieśni religijne – „Kiedy ranne wstają zorze” czy „Wszystkie nasze dzienne sprawy” – które weszły do liturgii i śpiewników, a zarazem ugruntowały opinię o Karpińskim jako „poecie wsi polskiej” i „poecie serca”. Utwory patriotyczne, pisane w cieniu rozbiorów, zachowują charakter intymny i osobisty: nie ma w nich politycznego manifestu, jest za to czułość wobec ojczyzny, której obraz Karpiński nasycał zarówno religijnym, jak i ludowym tonem.

Wydanie PIW z 1966 roku, przygotowane przez Juliana Krzyżanowskiego, wpisywało się w szersze zainteresowanie literaturą oświecenia i próbę odczytania sentymentalizmu na nowo – nie jako literackiego epizodu, ale jako ważnego nurtu kształtującego polską wyobraźnię. Karpiński, obok Kniaźnina, stworzył fundament, na którym budowali romantycy: Mickiewiczowska wieś i ludowy pejzaż byłyby niepełne bez wcześniejszych „Zabawek wierszowanych” czy „Sielanek ruskich”. W tym sensie tom z 1966 roku nie jest jedynie wyborem poezji, lecz także lekcją literackiej genealogii – przypomnieniem, że polski romantyzm wyrastał z sentymentalnej zadumy nad naturą, wiarą i prostotą życia.