Dziedzictwo Bourne'a
Autor: Eric van Lustbader
Wydawnictwo: Amber
Okładka: miękka
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce
„Dziedzictwo Bourne’a” Erica van Lustbadera to odważna próba tchnięcia nowego życia w legendę stworzoną przez Roberta Ludluma. Autor nie próbuje kopiować stylu mistrza, lecz wprowadza własny rytm – bardziej filmowy, szybszy, pełen brutalnej energii i współczesnych lęków. Jason Bourne, ukrywający się pod nazwiskiem David Webb, wiedzie spokojne życie akademika, wykładając lingwistykę i udając, że jego przeszłość to tylko zły sen. Ale przeszłość nie zna litości – snajper, który pudłuje o włos, staje się sygnałem do powrotu demona. Webb znów musi stać się Bourne’em.
Van Lustbader wplata klasyczny motyw powrotu bohatera do świata przemocy w zupełnie nowy kontekst – świat po zimnej wojnie, z terroryzmem, biotechnologią i korporacyjnymi spiskami w tle. Autor przenosi akcję z dusznych biur CIA do globalnych scenerii: od Waszyngtonu po Budapeszt i Reykjavik. Tam Bourne trafia na trop organizacji Humanitas, pozornie humanitarnej fundacji, w rzeczywistości planującej użycie broni biologicznej, by wywołać chaos i zmiany polityczne na szczytach władzy. To nie tylko walka o przetrwanie, ale i o sens istnienia – dla bohatera, który nie wie już, czy jego tożsamość to dar, czy przekleństwo.
Styl van Lustbadera jest bardziej nowoczesny i agresywny niż u Ludluma. Dialogi mają tempo filmowego montażu, a sceny akcji są opisane z precyzją, jakiej można by oczekiwać od scenarzysty thrillera. Równocześnie autor zachowuje element psychologiczny – Bourne jest starszy, bardziej znużony, świadomy, że każde kolejne starcie odbiera mu cząstkę człowieczeństwa. Pojawienie się tajemniczego zabójcy o imieniu Khan, którego losy splatają się z jego własnymi, dodaje opowieści dramatycznej głębi i osobistego napięcia.
„Dziedzictwo Bourne’a” nie jest prostą kontynuacją – to reinterpretacja mitu. Bourne nie jest już symbolem zimnowojennego agenta, lecz człowiekiem wrzuconym w epokę, w której wrogiem nie jest ideologia, lecz technologia, informacja i chciwość. Van Lustbader udowadnia, że legenda może przetrwać zmianę autora – pod warunkiem, że zachowa ducha nieufności i paranoi, który uczynił serię tak sugestywną.