Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788385435808
Wysyłka od: 15.00 PLN

Mity edukacji seksualnej
Autor: Josh McDowell

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza “Vocatio”, 1999
Okładka: miękka
Stan: dobry plus

Uwagi: brak

O książce

„Mity edukacji seksualnej” to typowy produkt amerykańskiej wojny kulturowej lat 90., tyle że przefiltrowany przez polskie lęki transformacyjne. McDowell wchodzi na scenę jak prokurator, nie jak nauczyciel – jego ambicją nie jest zniuansowanie debaty, lecz wykazanie, że dominujący model edukacji seksualnej w szkołach jest zarówno nieskuteczny, jak i moralnie podejrzany. Konstrukcja „mitów” działa tu jak wygodne urządzenie retoryczne: autor rozstawia tezy przeciwników jak kręgle, po czym z rozmachem je strąca, wspierając się selektywnie dobranymi badaniami i odwołaniem do „zdrowego rozsądku” rodziców. To nie jest książka, która udaje neutralność – to manifest w obronie światopoglądu, w którym abstynencja i jasno zdefiniowana moralność seksualna mają być jedyną rozsądną odpowiedzią na „chaos” nowoczesności.

McDowell sięga obficie po dane statystyczne, przykłady z podręczników i cytaty z amerykańskich programów szkolnych, ale wykorzystuje je mniej jako materiał do analizy, bardziej jako amunicję. Paradoks tej książki polega na tym, że oskarżając edukację seksualną o ideologiczność, sam tworzy alternatywny program, równie normatywny, tyle że ubrany w język „faktów” i „dowodów naukowych”. Najciekawsze – i dla współczesnego czytelnika najbardziej pouczające – jest nie to, co mówi o prezerwatywach czy wskaźnikach ciąż wśród nastolatków, lecz sposób, w jaki definiuje młodzież: jako istoty zdolne do radykalnej samokontroli, jeśli tylko poda im się odpowiednio moralnie naładowany komunikat. Psychologia rozwojowa występuje tu raczej w roli statysty; głównym aktorem jest kaznodzieja z tabelkami.

W polskim kontekście końca lat 90. książka McDowella była wdzięcznym narzędziem: dostarczała gotowego, „importowanego z Zachodu” uzasadnienia dla lęku przed seksualizacją, jednocześnie odwołując się do powagi naukowych wykresów. Dziś czyta się ją przede wszystkim jako dokument epoki – świadectwo, jak bardzo dyskusja o edukacji seksualnej potrafi być rozmową nie o wiedzy, lecz o tym, kto ma prawo kształtować moralną wyobraźnię młodych. Dla badacza debat publicznych to cenny materiał, dla rodzica – lektura, która może bardziej odsłonić założenia autora niż odpowiedzieć na pytanie, jak naprawdę rozmawiać z nastolatkami o seksualności. Jeśli szuka się w niej chłodnej analizy, można poczuć się rozczarowanym; jeśli traktuje się ją jako ideowy pamflet, staje się interesującym głosem jednego, bardzo konkretnego obozu.