Doba krucjat
Autor: Jan Dobraczyński
Wydawnictwo: PAX, 1968
Okładka: twarda
Stan: dobry
Uwagi: prywatne pieczątki własnościowe
O książce
„Doba krucjat” to książka, w której Dobraczyński robi rzecz dziś dość niemodną: próbuje rozumieć, zanim zacznie potępiać lub bronić. Zamiast znanego z podręczników ciągu dat i nazw bitew, dostajemy ciąg szkiców – raczej medytacji nad epoką niż „relacji z frontu”. Autor interesuje się przede wszystkim tym, jak z mieszaniny żarliwości religijnej, polityki papieży, lęków Europy przed islamem i zwykłej chciwości rodzi się coś tak masowego jak ruch krucjatowy. To nie jest pobożna hagiografia wypraw krzyżowych, ale też nie prokuratorski akt oskarżenia: raczej próba wniknięcia w mentalność ludzi, którzy szli pod krzyżem, często z bardzo nieewangelicznych powodów.
Siłą tej książki jest perspektywa katolika, który zna kościelny język i argumenty, ale nie daje się im całkowicie zaczarować. Dobraczyński lubi przyglądać się figurze rycerza – gdzieś między świętym wojownikiem z kazania a brutalnym najemnikiem z kronik – i pokazuje, jak mit krucjaty urabiał sumienia, usprawiedliwiał grabież, ale też naprawdę poruszał ludzi ideą służby sprawie „większej niż ja sam”. W tle mamy panoramę: papieży grających o władzę duchową i świecką, Bizancjum nieustannie „na pół tak, na pół nie” wobec Zachodu, świat islamu oglądany głównie oczami zachodnich źródeł, ale jednak bez demonizowania. Dla czytelnika przyzwyczajonego do prostego obrazu „ciemnego średniowiecza” to lektura trochę odtrzeźwiająca, bo autor pokazuje, jak bardzo tamte konflikty były zakorzenione w logice epoki – i jak dziwnie przypominają współczesne zderzenia ideologii.