Drogi masek
Autor: Claude Lévi-Strauss
Wydawnictwo: Wydawnictwo Łódzkie 1985
Okładka: miękka
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce
Lévi-Strauss w tej książce zabiera czytelnika na intelektualną wyprawę ku kulturze północno-zachodniego wybrzeża Ameryki. Interesują go maski – obiekty, które dla nas bywają egzotyczną sztuką, a tam pełnią rolę narzędzi myślenia o świecie, statusie i więziach społecznych. Autor pokazuje, jak wizerunki zwierząt, przodków czy istot nadnaturalnych, noszone podczas rytuałów, potlatchy czy inicjacji, tworzą spójny system znaczeń. Maski nie są rekwizytami – porządkują relacje w obrębie wspólnoty, mediują między żywymi i zmarłymi, między tym, co prywatne i tym, co należy do rodu. W tle pobrzmiewa pytanie o to, jak artefakty utrwalają pamięć kulturową mimo kolonialnej presji i prób wykorzenienia lokalnych tradycji.
To również pokaz umiejętności strukturalisty w terenie humanistyki. Lévi-Strauss śledzi „wędrówki form”, zestawiając maski Kwakiutlów, Salishów i innych grup, by uchwycić reguły, według których zmienia się styl, funkcja i symbolika. Zderza muzealne eksponaty z relacjami z rytuałów, ustnymi przekazami i mitami. Ciekawe jest patrzenie, jak z pozoru drobna różnica w rzeźbieniu oczu czy dzioba otwiera inne skojarzenia, przypisuje inną rangę lub łączy rodowe historie. Książka ma w sobie coś z detektywistycznej rekonstrukcji: zamiast anegdot o egzotyce dostajemy analizę form, które coś „mówią”, zanim zdążymy je nazwać.
Dla dzisiejszego czytelnika „Drogi masek” mogą być pretekstem do refleksji nad tym, jak kultura tworzy hierarchie poprzez obrazy, rytuały i przedmioty. W latach 80., gdy książka trafiała do polskiego czytelnika, była świeżym głosem wprowadzającym światową antropologię w obieg uniwersytecki i artystyczny. Dziś warto ją czytać także jako komentarz do dyskusji o muzeach, własności kulturowej i tym, co znaczy „opowiadać cudzą kulturę”. To lektura wymagająca skupienia, ale wynagradza wysiłek, bo odsłania poziomy sensów ukrytych w rzeczach, które często oglądamy jedynie jako dekoracyjne „eksponaty”.