Autor: Joanna Chmielewska
Zestaw zawiera:
- Dzieciństwo
- Pierwsza młodość
- Druga młodość
- Trzecia młodość
- Wieczna młodość
Wydawnictwo: Vers
Okładka: miękka
Stan: dobra
Uwagi: nieznaczne zagięcia/otarcia okładek
O książkach
Autobiograficzny pięcioksiąg Joanny Chmielewskiej to literacki autoportret malowany z humorem i bezlitosną szczerością. Od „Dzieciństwa” po „Wieczną młodość” obserwujemy, jak autorka buduje własną mitologię – nie z wyobraźni, lecz z codzienności. Zaczyna od okupacyjnych wspomnień z Grójca i Żoliborza, dziecięcych lęków i psot, przechodzi przez pierwsze miłości, studia na Politechnice Warszawskiej i debiut literacki, by zakończyć pogodną refleksją nad starością. Każdy tom jest jak kolejny rozdział w historii kobiety, która z architektki staje się pisarką-instytucją, a z życia czyni materiał komediowy. Śmieje się z siebie, ale nigdy z ludzi – to cecha dystansu, nie cynizmu.
Seria ma rytm rozmowy – pełnej dygresji, anegdot, złośliwości i nieoczekiwanych puent. W „Pierwszej młodości” młoda Joanna buntuje się wobec konwenansów, w „Drugiej” odnajduje w pisaniu ucieczkę od etatu i schematu, w „Trzeciej” opisuje lata sukcesów, tłumaczeń i sławy, a w „Wiecznej młodości” – śmieje się z biologii i z własnych ograniczeń. Całość układa się w panoramę Polski XX wieku: okupacja, stalinizm, PRL, transformacja. Chmielewska nie moralizuje, tylko notuje absurdy epoki – i robi to z taką lekkością, że czytelnik uśmiecha się nawet przy scenach żałosnych. To pamiętnik kobiety, która nigdy nie przestała mówić swoim głosem: ironicznym, niepoprawnym i pełnym wdzięku.
Warto czytać te pięć tomów razem, bo dopiero wtedy widać konstrukcję całości – jak w powieści o własnym życiu, pisanej z premedytacją i humorem. Autorka traktuje siebie jak bohaterkę: analizuje, wyśmiewa, broni. Powstał dokument epoki i zarazem literacki performance, w którym biografia miesza się z fabułą. To nie spowiedź ani kronika – raczej autoironiczne lustro, w którym odbija się polskie doświadczenie: kobieta, inteligentka, pisarka, która zamiast narzekać, opowiada. I właśnie dlatego jej autobiografia, napisana trzy dekady temu, brzmi dziś świeżo i prawdziwie.