Testament
Autor: Witold Gombrowicz
Wydawnictwo: ResPublica 1990
Okładka: miękka
Stan: dobry/dobry minus
Uwagi: przebarwienia okładki
O książce
„Testament” to książka, w której Gombrowicz mówi o sobie wprost – bez maski literackiej, ale z tą samą ironią, która przenika jego prozę. Rozmowy z Dominique’em de Roux z 1968 roku, zebrane i wydane pośmiertnie, tworzą coś między autobiografią a filozoficznym traktatem. Autor „Ferdydurke” dokonuje tu autopsji własnego mitu – rozbiera na części „formę”, „niedojrzałość”, „polskość” i całą resztę pojęć, którymi żywiła się jego twórczość. Z właściwą sobie przekorą broni się przed etykietami, kpi z narodowej powagi i religijnego patosu, a jednocześnie odsłania słabość i samotność człowieka, który całe życie uciekał od definicji.
Nie jest to książka dla tych, którzy szukają klasycznej biografii. Gombrowicz gra tu z rozmówcą tak, jak grał z czytelnikami – prowokuje, podważa, mnoży paradoksy. Z każdej anegdoty o Argentynie, literackich sporach czy relacjach z Polską robi intelektualny pojedynek. „Testament” to jego ostatni pojedynek z samym sobą – próba zamknięcia życia w formie, którą jednocześnie odrzuca.
W wydaniu ResPubliki z 1990 roku tekst brzmi świeżo – może dlatego, że mówi o sprawach, które nie przestają być aktualne: o potrzebie wolności myślenia i o niechęci do wszystkiego, co gotowe i święte z przyzwyczajenia. Gombrowicz zostawia po sobie nie tyle spowiedź, co intelektualne echo – drwiący, ale szczery zapis świadomości, która do końca pozostała czujna wobec siebie.