Hemingway idzie na wojnę
Autor: Charles Whiting
Wydawnictwo: Dolnośląskie, 2000
Okładka: miękka
Stan: dobry
Uwagi: brak
O książce
Charles Whiting podjął się zadania ryzykownego – rozbrojenia mitu Ernesta Hemingwaya, który po wojnie lubił opowiadać o sobie jako o niemal froncieowym komandzie. W „Hemingway idzie na wojnę” widzimy pisarza nie jako herosa, lecz jako człowieka, który zatarł granicę między reportażem a autokreacją. Whiting z chirurgiczną precyzją demaskuje opowieści o lotach z RAF-em, udziale w lądowaniu w Normandii czy dowodzeniu oddziałem partyzantów w wyzwolonym Paryżu. W tle przewija się nie tylko wojna, ale też alkohol, ambicja i potrzeba bycia kimś więcej niż literatem – kimś, kto przeżył to, o czym pisze.
Whiting, sam weteran frontowy, patrzy na „Papie Hemingwaya” bez nabożeństwa. Jego portret to studium megalomanii podszytej lękiem, ale też fascynacji wojną jako narkotykiem – tym samym, który napędzał autora „Komu bije dzwon” od czasów Hiszpanii. Autor nie oszczędza swojego bohatera: pokazuje, jak Hemingway nadużywał przywilejów korespondenta, by grać żołnierza, a jednocześnie dokumentował tragedię wojny z dziennikarskim instynktem drapieżcy. Ta ambiwalencja czyni książkę nie tyle biografią, co wiwisekcją mitu – bolesną, ale potrzebną.
„Hemingway idzie na wojnę” to pozycja nie dla miłośników laurów i pomników, lecz dla tych, którzy wolą prawdę od legendy. Whiting pisze ostro, czasem złośliwie, lecz dzięki temu jego książka ożywia Hemingwaya bardziej niż niejedna hagiografia. Zamiast „prawdziwego mężczyzny” z cygarem dostajemy człowieka, który desperacko próbował udowodnić, że wciąż coś znaczy – nawet, jeśli musiał to sobie dopisać w raporcie z frontu.