Podróże Beniamina Trzeciego
Autor: Mendele Mojcher Sforim
Wydawnictwo: Dolnośląskie, 1990
Okładka: twarda z obwolutą
Stan: dobry
Uwagi: nieznaczne zagięcia obwoluty
O książce
Mendele Mojcher Sforim w Podróżach Beniamina Trzeciego daje nam jedną z najbardziej przewrotnych satyr w literaturze jidysz – powieść, która wygląda jak relacja z wielkiej wyprawy, a w rzeczywistości jest lustrzanym odbiciem małych sztetli i ich absurdów. Beniamin, krawiec marzący o byciu trzecim wielkim podróżnikiem w dziejach, to figura marzyciela, który pragnie wyrwać się z ciasnego świata Tuniejadówki. Problem w tym, że jego wyprawa jest od początku skazana na groteskę: zamiast odkrywać nowe lądy, odkrywa kolejne wady i przywary ludzkie, a każdy krok bliżej „przygody” jest w gruncie rzeczy powrotem do banału codzienności.
To powieść podszyta ironią, ale też czułością – Mendele nie tylko wyśmiewa bohaterów, ale też odsłania mechanizmy, które zamykały żydowskie społeczności w kole biedy, zabobonów i politycznej niemocy pod carskim zaborem. Nazwy miasteczek mówią same za siebie: Głupsk, Tuniejadówka, Piatigniłowka – to geografia absurdów, w której każde miejsce jest odbiciem realnych problemów społeczności.
Literacko Sforim gra tu w tej samej lidze, co Cervantes: Beniamin i Senderl to żydowska wersja Don Kichota i Sancho Pansy. Idealista i praktyk, marzyciel i woźnica, razem tworzą duet, którego siła tkwi w kontrastach. Różnica jest taka, że u Mendelego nie ma nawet pozoru rycerskiej misji – cała podróż to kpina z samej idei „wielkiej wyprawy”, a zarazem metafora losu diaspory: wędrówki donikąd.
Podróże Beniamina Trzeciego są jednocześnie dokumentem epoki i literackim żartem o zaskakującej aktualności. To historia o marzeniach, które ścierają się z rzeczywistością, i o bohaterach, którzy nigdy nie docierają tam, dokąd chcieli – bo ich prawdziwe przeznaczenie to pozostanie w kręgu własnych mitów.