W kręgu upiorów i wilkołaków | Demonologia słowiańska
Autor: Bohdan Baranowski
Wydawnictwo: Replika, 2019
Okładka: twarda
Stan: bardzo dobry
Uwagi: brak
O książce
Nieczęsto trafia się książka, która nie tylko kataloguje zjawiska nadprzyrodzone, ale też rekonstruuje ich społeczne funkcje z precyzją godną historyka i wrażliwością etnografa. „W kręgu upiorów i wilkołaków” to nie zbiór legend, lecz studium zbiorowej wyobraźni – tej, która przez wieki kształtowała relacje człowieka z tym, co niepojęte. Baranowski nie szuka sensacji, nie fabularyzuje – jego demony nie są straszydłami, lecz figurami kulturowymi, osadzonymi w konkretnych kontekstach: agrarnych, religijnych, medycznych. Ubożęta, południce, strzygonie czy latawce nie są tu egzotyką, lecz odpowiedzią na lęki codzienności – choroby, śmierć, nieurodzaj, samotność. Autor nie moralizuje, nie romantyzuje – rekonstruuje. I robi to z taką skrupulatnością, że książka staje się nie tylko źródłem wiedzy, ale też narzędziem do rozumienia mechanizmów społecznych.
Baranowski porusza się po materiałach, które dla wielu badaczy byłyby nieczytelne: akta sądowe z procesów czarownic, relacje wiejskich informatorów z lat 50., kroniki i pieśni ludowe. Z tych fragmentów buduje obraz demonologii jako systemu wyjaśniającego świat – nie tyle irracjonalnego, co alternatywnego wobec oficjalnej nauki. Wilkołaki w podwarszawskich lasach, zmory w kamienicach, rusałki z kaszubskich pieśni – to nie folklor dla dzieci, lecz żywe struktury myślenia, które przetrwały industrializację, PRL i sekularyzację. Szczególnie interesujące są rozdziały o urbanizacji wierzeń: demony nie znikają, lecz adaptują się – zmieniają przestrzeń, ale nie funkcję. To właśnie ta perspektywa – dynamiczna, nie nostalgiczna – czyni książkę aktualną.
Wznowienie z 2019 roku, opatrzone ilustracjami i nową szatą graficzną, przywraca książkę do obiegu nie tylko akademickiego, ale też popularnego. Czytelnicy fantastyki, twórcy gier, autorzy horrorów – wszyscy znajdą tu coś więcej niż inspirację: znajdą fundament. Baranowski nie tworzy mitologii, on ją dokumentuje. I robi to w sposób, który nie wymaga specjalistycznego przygotowania – jego styl jest klarowny, pozbawiony akademickiego zadęcia. To książka, która nie tylko uczy, ale też pozwala zobaczyć, jak głęboko zakorzenione są nasze lęki. W świecie, który coraz częściej ucieka w uproszczenia, „W kręgu upiorów i wilkołaków” przypomina, że demony nie znikają – zmieniają tylko imiona.