Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9171491848
Wysyłka od: 15.00 PLN

Kuchnia Kryszny. Indyjskie potrawy wegetariańskie
Autor: Adiraja Dasa 

Wydawnictwo:  Bhaktivedanta Book Trust
Okładka: twarda 
Stan: dobry plus
Uwagi: brak

O książce

Trudno dziś wyobrazić sobie początki polskiego wegetarianizmu bez tej książki. W latach dziewięćdziesiątych, gdy tofu i soczewica były wciąż egzotyką, Kuchnia Kryszny pojawiła się jak przybysz z innego świata – pachnącego ghee, kardamonem i jaśminowym ryżem. Adiraja Dasa, dawny amerykański hippis, który w Indiach znalazł duchową drogę, stworzył tu coś więcej niż zbiór przepisów. To manifest codziennej praktyki, w której gotowanie staje się medytacją, a posiłek – aktem ofiarowania. Każdy rozdział prowadzi czytelnika w głąb tradycji wedyjskiej, tłumacząc nie tylko jak, ale po co coś robić – od rytuału mycia rąk po sens ofiarowania potraw bogu Krysznie.

Książka nie udaje nowoczesnego poradnika kulinarnego. Jest raczej zapisem świata, w którym jedzenie jest nośnikiem wartości i rytmu duchowego życia. Adiraja pisze prostym językiem, ale z dyscypliną ascety, który widzi w kuchni przedłużenie świątyni. Przepisy – od dalu i sabji po halwę i laddus – są zaskakująco przystępne, a zarazem utrzymane w rygorze sattwicznej czystości: bez cebuli, czosnku, jaj czy alkoholu. To nie kaprys, lecz konsekwentny wybór filozoficzny, wynikający z przekonania, że pożywienie wpływa na stan umysłu. Ta sama logika, która w zachodnim świecie doprowadziła do ruchu slow food, w Indiach miała korzenie w sanskryckich pismach.

Po latach Kuchnia Kryszny czyta się z pewnym sentymentem. Nie tylko jako kulinarny dokument epoki, ale jako ślad duchowego fermentu, który zderzył się z polską rzeczywistością przełomu wieków. Widać w niej idealizm i łagodny dydaktyzm, ale też szczere pragnienie, by pokazać, że jedzenie może być drogą do porządku – w ciele i w myśleniu. Nie trzeba wierzyć w Krysznę, żeby docenić ten porządek. Wystarczy raz spróbować ugotować ryż z ghee i kolendrą według wskazówek Adiraji, by zrozumieć, że chodziło o coś więcej niż smak.