Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 8306003977
Wysyłka od: 15.00 PLN

Syn swego kraju
Autor: Richard Wright 

Wydawnictwo: PIW 1980
Okładka: twarda z obwolutą
Stan: dobry

Uwagi: brak

O ksiażce

„Syn swego kraju” to książka napisana w gniewie, ale i w trzeźwym zrozumieniu mechanizmu, który ten gniew rodzi. Wright rekonstruuje własne dzieciństwo na amerykańskim Południu w pierwszych dekadach XX wieku, gdzie codzienność czarnych przypominała życie pod nieustannym nadzorem – bez kajdan, lecz z takim samym ciężarem. Jego wspomnienia nie mają w sobie ani cienia sentymentalizmu: głód, strach i upokorzenie są tu tak samo realne jak pył na butach. W tym świecie dziecko, które zadaje pytania, staje się zagrożeniem; chłopiec, który chce czytać, uchodzi za buntownika. Wright opisuje swoje dojrzewanie jak proces powolnego odrywania się od mitu uległości – kosztownego, bolesnego i nieodwracalnego.

Książka wyrasta z tradycji naturalizmu, ale pod jej powierzchnią widać już kształt późniejszego egzystencjalizmu. Wright pisze o głodzie – dosłownym i metaforycznym – który staje się siłą napędową życia. Czytanie gazet, kradzież książek, ucieczka do Chicago – to gesty człowieka, który pragnie sensu w świecie, gdzie godność nie przysługuje mu z definicji. Język jest prosty, bez retoryki, za to ostry jak krawędź puszki po konserwie. Każde zdanie wydaje się mieć wagę przeżycia, jakby autor wciąż pisał w strachu, że ktoś mu to pióro odbierze. Nie ma tu literackiej ozdobności, jest natomiast świadomość, że samo mówienie o własnym losie jest aktem odwagi.

W polskim wydaniu z 1980 roku tytuł „Syn swego kraju” brzmi niemal ironicznie, bo Wright jest raczej dzieckiem kraju, który go odrzuca. A jednak właśnie z tego odrzucenia rodzi się pisarz – świadek, który umie nazwać przemoc bez nienawiści i własny ból bez egzaltacji. Książka stała się punktem odniesienia dla późniejszej literatury afroamerykańskiej, otwierając drogę Baldwinowi, Morrison czy Ellisonowi. To jedno z tych świadectw, które nie starzeją się, bo opisują systemową niesprawiedliwość z perspektywy, jakiej historia długo nie chciała słuchać.