Wczytuję dane...
EAN: 8322103557
Wysyłka od: 15.00 PLN

Art Nouveau
Autor: Stephen Tschudi Madsen

Wydawnictwo: WAiF, 1977
Okładka: miękka
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

Tschudi-Madsen w tym niewielkim tomie robi rzecz, która dziś wydaje się niemal egzotyczna: traktuje secesję nie jako wdzięczny repertuar falistych linii do dekorowania okładek zeszytów, lecz jako spójny, europejski projekt estetyczny z ambicjami niemal światopoglądowymi. Jako historyk wykształcony poza głównymi centrami „kanonicznego” modernizmu, z pewnym upodobaniem podważa prostą opowieść o linearnym marszu od historyzmu do funkcjonalizmu. Art nouveau nie jest u niego kaprysem między epokami, lecz poważną – i nieco tragiczną – próbą stworzenia nowego, totalnego języka form dla nowoczesnego życia. W tym sensie książka ma więcej wspólnego z chłodną analizą ruchu intelektualnego niż z albumowym celebrowaniem ornamentu.

W ramach serii World University Library autor został skazany na dyscyplinę objętości, z czego uczynił zaletę: narracja jest zagęszczona, selektywna, pozbawiona zbędnego „cukru wizualnego”. Zamiast przewodnika po sławnych nazwiskach dostajemy szkielet problemowy: ideowe zaplecze ruchu, napięcie między sztukami pięknymi a użytkowymi, narodowe odmiany – od francuskiej elegancji po bardziej surowe, północne mutacje. Ilustracje nie służą tu do ornamentalnego wypełniania marginesów, lecz są argumentami w dyskusji: każdy detal balustrady czy plakat Muchy zostaje wprzęgnięty w wywód o strukturze linii, funkcji ornamentu, relacji między materiałem a formą. To książka, którą bardziej się „czyta o obrazach”, niż ogląda.

W porównaniu z jego obszerniejszym „Sources of Art Nouveau” ten tom jest raczej esejem syntetycznym niż archiwalnym kompendium – idealny dla kogoś, kto woli rozumieć niż katalogować. Dziś, gdy secesja wróciła do łask jako nieszkodliwy styl vintage, lektura Tschudi-Madsena przypomina, że był to ruch z wyraźną ambicją przekształcenia codzienności – od fasady kamienicy po kształt klamki. Książka, pozbawiona modnych uniesień i pisana trzeźwym, nieco „protestanckim” tonem uczonego, dobrze nadaje się jako antidotum na zbyt sentymentalne zachwyty nad „epoką fin de siècle’u”. Zamiast nostalgii proponuje analizę – co w przypadku tak zmysłowego stylu jest rzadką, a bardzo pożyteczną decyzją.


Klienci, którzy kupili ten produkt wybrali również...