Wczytuję dane...
EAN: 9788377315064
Wysyłka od: 15.00 PLN

Szalona zagroda 
Autor: Stefan Grabiński

Wydawnictwo: Vesper, 2024
Okładka: twarda
Stan: bardzo dobry

Uwagi: brak

O książce

W „Szalonej zagrodzie” Stefan Grabiński nie tyle pisze opowiadania, co buduje przestrzenie – mentalne, metafizyczne, psychologiczne – w których czytelnik nie ma gdzie się schować. Ta antologia, zebrana przez Rafała Nawrockiego, to nie tylko przekrój twórczości autora, ale też mapa jego obsesji: ogień, izolacja, erotyzm, cienie, prowincja jako pułapka duszy. Grabiński, jak mało kto, rozumiał, że groza nie musi przychodzić z zewnątrz – wystarczy, że dom jest zbyt cichy, że spojrzenie trwa o sekundę za długo, że wspomnienie nie chce zniknąć. „Szalona zagroda”, tytułowe opowiadanie, to nie horror o nawiedzonym miejscu, lecz studium sugestii – jak przestrzeń może zdeprawować człowieka, nie przez działanie, lecz przez obecność.

Zbiór obejmuje utwory z różnych etapów twórczości Grabińskiego, od debiutanckich nowel po późne powieści, i pokazuje jego ewolucję – od ekspresjonistycznych miniatur po rozbudowane konstrukcje psychologiczne. „Salamandra” to powieść o obsesji, w której ogień nie jest tylko żywiołem, lecz figurą pożądania, destrukcji, oczyszczenia. „Cień Bafometa” to z kolei opowieść o satanistycznych rytuałach, ale nie w sensie sensacyjnym – to medytacja nad dualizmem dobra i zła, nad tym, co człowiek wybiera, gdy nie ma już żadnych granic. Grabiński nie moralizuje, nie poucza – on pokazuje, że zło jest częścią struktury świata, a czasem nawet jego fundamentem. Jego bohaterowie – inżynierowie, chłopi, samotnicy – nie są archetypami, lecz ludźmi, którzy próbują zrozumieć, dlaczego rzeczywistość się rozszczepia.

Wydanie Vespera, z ilustracjami Macieja Kamudy i posłowiem Nawrockiego, to nie tylko edytorski majstersztyk, ale też gest kulturowy – przywrócenie Grabińskiego jako autora, który nie musi być porównywany do Poego czy Lovecrafta, bo mówi własnym językiem. Językiem melancholii, niedopowiedzenia, poetyckiego niepokoju. Dodatek w postaci „Wagonu astralnego” Karola Irzykowskiego to hołd dla mentora, ale też przypomnienie, że polska literatura niesamowita ma własne korzenie, własne duchy, własne cienie. „Szalona zagroda” to nie zbiór opowiadań – to muzeum dusz, które nie zaznały spokoju.