Horror, groza, weird fiction
Horror, groza i weird fiction to literatura zbudowana na lęku, niepokoju i zetknięciu ze zjawiskami, których nie da się wytłumaczyć. Nie chodzi w niej wyłącznie o straszenie - najlepsze książki z tego nurtu mówią o tym, czego ludzie naprawdę się boją. To dział należący do szerszej kategorii fantastyki, obok fantasy oraz science fiction.
Co znajdziesz w tej kategorii
Klasykę gatunku i współczesne powieści grozy - od Edgara Allana Poego, Algernona Blackwooda i H.P. Lovecrafta, przez Richarda Mathesona i Roberta Blocha, po Stephena Kinga, Clive'a Barkera, Deana Koontza i Grahama Mastertona. Sporo tytułów pochodzi z serii wydawanych w latach 90., dziś trudno dostępnych w nowych nakładach.
Czytaj więcej - odmiany literatury grozy
Powieść gotycka i opowieści o duchach
Najstarszy nurt gatunku, ukształtowany na przełomie XVIII i XIX wieku: nawiedzone rezydencje, rodzinne sekrety i atmosfera duszności ważniejsza od samego strachu. Do klasyki należą "Frankenstein" Mary Shelley, "Dracula" Brama Stokera i "Dziwny przypadek doktora Jekylla i pana Hyde'a" Stevensona, a z opowieści o duchach - proza M.R. Jamesa i "W kleszczach lęku" Henry'ego Jamesa.
Horror kosmiczny
Odmiana oparta na założeniu, że wszechświat jest wobec człowieka obojętny, a rzeczy, które w nim istnieją, przekraczają możliwości ludzkiego pojmowania. Stworzył ją H.P. Lovecraft wraz z kręgiem współpracowników, a do dziś nawiązują do niej autorzy tacy jak Thomas Ligotti czy Laird Barron. Groza bierze się tu nie z potwora, lecz z uświadomienia sobie własnej nieistotności.
Weird fiction
Proza celowo wymykająca się podziałom - ani do końca horror, ani fantastyka. Bliżej jej do niepokojącej dziwności niż do straszenia wprost: świat przedstawiony jest lekko przesunięty względem naszego, a wyjaśnienie nigdy nie przychodzi. Do klasyków nurtu należą Arthur Machen, Algernon Blackwood i Robert Aickman, a do nowej fali - China Miéville i Jeff VanderMeer.
Współczesny horror amerykański
Nurt, który od lat 70. przeniósł grozę z zamków do zwykłych miasteczek i domów na przedmieściach. Ukształtowali go Stephen King, Peter Straub i Richard Matheson, a rozwinęli Clive Barker, Dean Koontz i Joe Hill. Strach wyrasta tu z codzienności, a potwór bywa mniej straszny od sąsiadów.
Wampiry, wilkołaki i klasyczne monstra
Osobna linia gatunku, w której powracają figury znane z folkloru i kina grozy. Obok klasycznych ujęć mieszczą się w niej powieści traktujące wampiryzm jako problem biologiczny albo społeczny - jak "Jestem legendą" Mathesona czy "Imperium lęku" Briana Stableforda - oraz cała fala prozy wampirycznej spod znaku Anne Rice.
Polska szkoła grozy
Rodzima tradycja z Stefanem Grabińskim na czele, autorem opowiadań o kolei, ogniu i obsesjach, nazywanym polskim Poem. Do gatunku sięgali też Bolesław Leśmian i Antoni Lange, a współcześnie grozę uprawiają między innymi Łukasz Orbitowski i Jakub Małecki.