Mity hebrajskie
Autor: Graves Robert, Raphael Patai
Wydawnictwo: vis-a-vis, 2023
Okładka: twarda
Stan: dobry plus
Uwagi: brak.
O książce
„Mity hebrajskie” Roberta Gravesa i Raphaela Pataia to przykład pracy mitograficznej, która łączy erudycję z odwagą interpretacyjną. Dwóch badaczy – poeta z wysp brytyjskich i żydowski orientalista z Ameryki – podejmuje wspólną próbę rekonstrukcji hebrajskich opowieści z Księgi Rodzaju, zanim zostały przefiltrowane przez monoteistyczny dogmat. Rezultat przypomina archeologiczną warstwę mitu – odsłania politeistyczne ślady w tekście, który przez wieki uznawano za nieomylny. Graves i Patai traktują Biblię jak archiwum dawnych rytuałów i symboli, a nie świętą kronikę. W efekcie czytelnik otrzymuje opowieść o tym, jak z wielogłosu bogów narodził się jeden Bóg, a z mitu – historia.
Autorzy rekonstruują 61 biblijnych historii, od stworzenia świata po dzieje Józefa, i każdej z nich towarzyszy komentarz porównawczy – między Talmudem, midraszami, tekstami ugaryckimi, eposami sumeryjskimi i mitami Egiptu. Ich metoda to filologiczny montaż: łączą fragmenty, które redaktorzy Starego Testamentu wycięli lub przepisali, przywracając głos postaciom wymazanym z kanonu. Lilith staje się tu nie diablicą, lecz symboliczną boginią wolności; wąż z Edenu – nośnikiem wiedzy, nie zła; patriarchowie – reprezentantami plemion, nie indywidualnymi bohaterami. „Mity hebrajskie” proponują zatem alternatywną hermeneutykę: Biblia jako kronika walki między pamięcią matriarchalną a porządkiem patriarchalnym.
To książka, która irytuje teologów, ale fascynuje antropologów i historyków religii. Graves i Patai pokazują, że żydowska tradycja mitotwórcza nie różniła się zasadniczo od greckiej czy babilońskiej – różniło ją jedynie późniejsze pragnienie czystości doktryny. Ich praca nie jest więc bluźnierstwem, lecz powrotem do źródeł: do mitu jako formy myślenia o świecie, który potrzebuje bogów, by wyjaśnić człowieka. Współczesny czytelnik znajdzie tu nie tylko historię religii, ale i opowieść o cenzurze pamięci – o tym, jak z chaosu stworzono porządek, a z poezji – dogmat.