W drodze nad Morze Żółte
Autor: Nic Pizzolatto
Wydawnictwo: Marginesy, 2016
Okładka: miękka
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce:
W drodze nad Morze Żółte to książka, w której łatwo rozpoznać rękę przyszłego twórcy True Detective. Pizzolatto, zanim trafił do telewizji, ćwiczył w krótkiej prozie ten sam ton: gęsty od melancholii, podszyty ironią i obsesją na punkcie przegranych życiowych. Bohaterowie jego opowiadań to ludzie z amerykańskiej prowincji – matki, weterani, dzieciaki, desperaci – wszyscy zawieszeni w pół drogi między marzeniem o czymś „więcej” a codziennością, która ich tłamsi.
Nie ma tu klasycznej dramaturgii: Pizzolatto zamiast puenty daje obraz, zamiast morału – atmosferę. Opowiadania kończą się często w zawieszeniu, jakby autor chciał powiedzieć, że życie nie składa się z rozwiązań, tylko z kolejnych etapów drogi. Tytułowe „Morze Żółte” to odległy horyzont, którego się nie osiąga – obietnica, która pozostaje mapą, nigdy celem. Krajobrazy Południa – bagna, szare miasteczka, bary pełne dymu – są tu równie ważne jak ludzie; budują klimat beznadziei, ale i dziwnego uroku.
To literatura, w której nic nie jest podane prosto. Żal miesza się z czarnym humorem, desperacja z liryką, a prowincjonalny realizm bywa bardziej metafizyczny niż niejedna powieść filozoficzna. Pizzolatto w debiucie pokazuje, że najwięcej dramatów kryje się nie w wielkich wydarzeniach, lecz w chwilach, gdy ktoś jedzie samochodem przez noc, albo zakłada czarny szal po stracie dziecka i próbuje udawać, że da się żyć dalej.