Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788321119243
Wysyłka od: 15.00 PLN

Biblia w kulturze Zachodu 
Autor:
  Philippe Sellier

Wydawnictwo: PAX, 2012 
Okładka: twarda 
Stan: bardzo dobry
Uwagi:
brak

O książce:

Sellier traktuje Biblię nie jak relikt religijny, lecz jak krwiobieg cywilizacji zachodniej. To nie „święta księga” w sensie teologicznym, lecz system kodów, który przeniknął wszystko: język, symbole, sposób myślenia. Autor – profesor Sorbony, badacz Port-Royal i Pascalowskiego augustynizmu – pisze z tonem filologa, który z jednej strony zna każdy przecinek w Księdze Rodzaju, z drugiej – widzi, jak echo tego zdania wraca w malarstwie Rembrandta, w poematach Miltona czy w filmach Bergmana. Książka nie ma charakteru apokryficznego przewodnika po teologii, ale raczej kulturowej mapy, na której Sellier zaznacza, jak od Wieży Babel po Pasję Gibsona Biblia stale powraca w zmienionych formach, nigdy naprawdę nie tracąc głosu.

Drugi plan książki to elegancka lekcja historii ducha Zachodu. Sellier, wychowany na klasykach XVII wieku, pokazuje, że bez Biblii nie ma Pascala, ale też – w szerszym sensie – nie ma europejskiej świadomości. Dla niego Biblia to nie zbiór objawień, lecz tekst o zaskakującej trwałości językowej i symbolicznej, który wciąż inspiruje świecką wrażliwość. Czytając o motywach Dobrego Samarytanina czy Ofiary Izaaka, mamy wrażenie, że autor prowadzi nas przez archiwum kultury, w którym każda szuflada otwiera się na inny wiek, inne medium, inny ton. Jego erudycja jest klarowna, nie pedantyczna – książka nie wymaga teologicznego zaplecza, raczej ciekawości świata.

W polskim wydaniu Biblia w kulturze Zachodu brzmi jak testament uczonego, który po pół wieku pracy nad klasykami odkrył, że centrum europejskiej tożsamości leży nie w Atenach, lecz w Jerozolimie. Sellier nie nawołuje do wiary, tylko do rozumienia – do zobaczenia w Biblii źródła języka wartości, metafor i napięć, które wciąż nas opisują. To książka z gatunku tych, które czyta się powoli, z marginesem pełnym notatek, bo każde zdanie można potraktować jako przypis do dziejów kultury. W epoce, gdy zachód sam nie wie, skąd się wziął, Sellier przypomina: jego początkiem była opowieść o słowie, które stało się ciałem.