Czakram na Wawelu. Miejsca mocy Krakowa i Małopolski
Autor: Leszek Matela
Wydawnictwo: KOS, 2021
Okładka: miękka
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce:
„Czakram na Wawelu” to książka z pogranicza lokalnej mitologii i współczesnej duchowości, która stara się opowiedzieć Kraków nie poprzez daty i style architektoniczne, lecz przez to, co ludzie chcieliby w tych murach znaleźć. Leszek Matela bierze na warsztat ideę energetycznego centrum Ziemi, umiejscowionego gdzieś na Wzgórzu Wawelskim, i rozwija ją do formy przewodnika po „miejscach mocy”. Mniej tu historii, więcej legend, pomiarów różdżką, opowieści o pozytywnych promieniowaniach i szlakach, które rzekomo mają wpływać na ludzką psychikę i ciało. Dla sceptyka to fantastyka miejska, dla entuzjasty – praktyczna mapa duchowych punktów orientacyjnych.
Najmocniejsza w tej książce jest jej funkcja turystyczna: autor podaje konkretne lokalizacje, opisy terenu i wskazówki, jak dotrzeć do kolejnych „energetycznych hotspotów” – od Wawelu i Skałki po Lanckoronę i Jaskinię Łokietka. Narracja bywa poważna, czasem patetyczna, ale u podstaw wszystko sprowadza się do jednego: zachęty, by po prostu wyjść z domu i doświadczyć krajobrazu w sposób bardziej uważny niż zwykle. Jeśli ktoś potrzebuje pretekstu, by odwiedzić klasztor na Bielanach czy Kopiec Krakusa, Matela go dostarcza, nawet jeśli argumentem jest wibracja o kilkunastu tysiącach jednostek Bovisa.
Czytane krytycznie, to książka dokumentująca pewien sposób myślenia o świecie – taki, w którym legendy są bardziej atrakcyjne od wykopków, a szukanie niezwykłości bierze górę nad suchością faktów. Naukowość jest tu deklarowana, ale nieprzekonująca; bardziej trafnie byłoby traktować tę publikację jako przewodnik po miejskich wyobrażeniach, a nie jako atlas sił przyrody. Dla miłośników Krakowa może być ciekawostką, a dla osób gustujących w ezoteryce – materiałem obowiązkowym. Jedno jest pewne: Matela umie opowiadać tak, by czytelnik przynajmniej przez chwilę chciał sprawdzić, czy pod stopami naprawdę coś pulsuje.