NIENAGANNY
Autor: Przemysław Bociąga
Wydawnictwo: Agora, 2019
Okładka: twarda
Stan: bardzo dobry
Uwagi: brak
O książce
„Nienaganny” to książka o modzie dokładnie w takim stopniu, w jakim „Kapitał” jest książką o pieniądzach. Bociąga interesuje nie to, czy krawat powinien sięgać klamry paska, ale dlaczego w ogóle ktoś kiedyś uznał, że to ważne – i kto miał prawo ustanowić tę normę. Od peruk i mundurów, przez trzyczęściowy garnitur, po streetwear i normcore, prowadzi czytelnika przez dzieje męskiego wyglądu tak, jakby czytał kronikę władzy, klasy i płci zapisaną w krojach, guzikach i długościach nogawek. Ubranie nie jest tu dekoracją, lecz dokumentem: mówi o imperiach, fabrykach, koloniach, rewolucjach obyczajowych i o tym, kto mógł sobie pozwolić na „nienaganność”, a kto mógł co najwyżej być „czyściutki”.
Atutem Bociągi jest to, że potrafi łączyć perspektywę garderoby z perspektywą biblioteki. Książka swobodnie krąży między historią obyczajów, ekonomią, socjologią klasy średniej, teorią męskości a anegdotą z krawieckiego atelier. Zamiast moralizowania („prawdziwy mężczyzna powinien…”) dostajemy rozbiór na czynniki pierwsze: dlaczego garnitur stał się uniformem białego kołnierzyka, jak wojny i armie ustandaryzowały sylwetkę, czemu kolor, faktura i proporcja niosą tak różne komunikaty w zależności od rasy czy pochodzenia. Autor pisze z wyczuwalną erudycją, ale bez akademickiego zadęcia; jego styl przypomina raczej dłuższą, dobrze przygotowaną rozmowę w barbershopie humanistów niż rozprawę habilitacyjną o kroju marynarki.
„Nienaganny” szczególnie ciekawie wypada na tle literatury poradnikowo-męskiej ostatnich lat. Tam, gdzie poradniki savoir-vivre’u i klasycznej elegancji rozdają certyfikaty „dobrego smaku”, Bociąga pokazuje, jak bardzo ten „dobry smak” bywał narzędziem wykluczenia, dyscypliny i klasowej selekcji. Książka nie uczy, jak być eleganckim, lecz jak czytać to, co elegancją nazwano – i jak rozumieć bunt wobec niej, od dandysa po skejta. Dla jednych będzie to więc luksusowy esej o modzie, dla innych – podręcznik dekodowania męskości we współczesnej kulturze. W obu przypadkach to jedna z nielicznych polskich pozycji, które traktują męski wizerunek z należytą powagą, ale bez nabożności.