Święty i Diabeł
Autor: Wilhelm Huenermann
Wydawnictwo: Karmelitów Bosych, 2010
Okładka: miekka
Stan: dobry
Uwagi: zagięcia okładki
O książce
„Święty i Diabeł” Hüenermanna to biografia, która ani na chwilę nie udaje „suchego” życiorysu. Autor rekonstruuje postać Jana Vianneya tak, jakby pisał powieść o kimś z krwi i kości wrzuconym w teatr sił nadprzyrodzonych. Tytuł nie jest chwytem marketingowym: szatan – obecny tu w pokusach, natręctwach, atakach – staje się niemal równorzędnym „bohaterem”, co mocno zakorzenia książkę w duchowości XIX‑wiecznego katolicyzmu, z jego konkretną, niemal fizyczną wizją walki duchowej. Zamiast teologicznych wywodów dostajemy sceny: spowiednicę, ciasną plebanię w Ars, znużenie, upór, smużkę ironii losu, że proboszcz, który ledwie przeszedł seminarium, staje się jednym z największych spowiedników epoki.
Hüenermann pisze prozą, którą można nazwać „klasyczną pobożną narracją”, ale z literackim wyczuciem: dialogi, portrety parafian, rytm małego miasteczka – to wszystko ma dramaturgię. Nie ma tu hagiografii w stylu cukierkowego obrazka; jest raczej cierpliwie budowany portret człowieka upartego, ograniczonego intelektualnie, ale bezwzględnie wiernego temu, co uznał za wolę Boga. Autor nie rozmontowuje cudowności, nie „demitologizuje” bohatera – to nie ta szkoła – ale w ramach gatunku stara się, by świętość nie była abstraktem, lecz codziennym zmaganiem: zmęczonym ciałem, fatalnym jedzeniem, brakiem snu i morzem cudzych grzechów przy konfesjonale. Właśnie przez tę powtarzalność scen, przez monotonię ofiary, książka nabiera ciężaru.