Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 3 dni
EAN: 9788328707146
Wysyłka od: 15.00 PLN

Opowiadania
Autor: Julio Cortázar

Wydawnictwo: Muza, 2017
Okładka: twarda 
Stan: dobry

Uwagi: minimalne otarcie okładki

O książce

„Opowiadania” Cortázara w tym wydaniu to nie tyle książka, ile mała prywatna cinemateka snów i niepokojów. Zebrano tu kilka tomów rozproszonych dotąd po półkach – od „Bestiarium” po „Ośmiościan” – ale zamiast pedagogicznego porządku chronologicznego dostajemy układ zgodny z wolą autora: „Obrzędy”, „Gry”, „Przejścia”. To klucz istotniejszy niż data publikacji – Cortázar traktował swoje krótkie formy jak zestaw doświadczeń, które czytelnik ma przejść, a nie jak archiwum dorobku. W efekcie tom czyta się raczej jak jedną, długą, poszarpaną powieść o tym, jak rzeczywistość lubi pękać w najmniej stosownym momencie, niż jak zwykły zbiór opowiadań.

Trzon stanowią tu teksty, w których codzienność zostaje ledwie muśnięta czymś obcym – kot, który wie więcej, niż wypada zwierzęciu domowemu; ulica, która się nagle nie kończy; gra, która przestaje być niewinną zabawą. Cortázar nie uprawia „magicznego realizmu” w wygładzonej, modnej wersji – on raczej rozmontowuje zdrowy rozsądek przy pomocy drobnych przesunięć: innego punktu widzenia, nagłego załamania perspektywy, szmeru czegoś niesłyszalnego, co jednak determinuje działanie bohaterów. To proza, która zakłada, że czytelnik nie jest turystą, lecz współspiskowcem: trzeba przyjąć reguły gry, by odkryć, że reguł właściwie nie ma. W tym sensie „Opowiadania” są jednym z tych rzadkich zbiorów, które można otwierać gdziekolwiek, a i tak wpadnie się w ten sam, osobliwy prąd.

Istotne jest również, że dostajemy Cortázara w przekładzie Zofii Chądzyńskiej – to ona w dużej mierze ukształtowała polski idiom latynoamerykańskiej prozy. Jej tłumaczenie pozwala zachować nerw jego zdań: pozornie swobodnych, a jednak precyzyjnie wyważonych między potocznością a poetyckim przekrzywieniem frazy. W twardej, masywnej oprawie z 2017 roku kryje się więc nie tylko „pełniejszy” Cortázar, ale też pewne zamknięcie epoki polskich lektur iberoamerykańskich – od „Boomu” po dzisiejsze wznowienia. Dla czytelnika, który chce zrozumieć, dlaczego to właśnie opowiadania, a nie powieści, uczyniły z Cortázara figurę kultową, jest to tom zasadniczy: obszerne, ale nie rozwlekłe laboratorium tego, jak daleko można przesunąć granice rzeczywistości, nie wychodząc z mieszkania.