Three Plays
Autor: Christopher Fry
Wydawnictwo: Oxford University Press, 1960
Okładka: miekka
Stan: dobry
Uwagi: brak
O książce
Tom Three Plays Christophera Fry’a w wydaniu Oxford University Press z 1960 roku zbiera trzy dramaty, które najczyściej pokazują jego projekt teatru „religijnego” – choć to określenie bywa mylące. The Firstborn, Thor, with Angels oraz A Sleep of Prisoners nie są scenicznymi katechizmami ani próbą rekonstrukcji biblijnego świata. Fry interesuje się raczej momentem napięcia między wiarą a językiem, między doświadczeniem duchowym a koniecznością jego wypowiedzenia. Wspólnym mianownikiem tych sztuk jest wiersz jako nośnik sensu: nie dekoracyjny, lecz rytmicznie prowadzący myśl, zmuszający aktora i widza do innego tempa odbioru.
The Firstborn – najobszerniejszy i najbardziej klasyczny formalnie tekst w tomie – pokazuje Mojżesza jako figurę rozdwojenia: człowieka powołanego, który musi przełożyć absolut na konkret politycznej decyzji. Fry unika monumentalności znanej z biblijnych widowisk; jego Mojżesz to ktoś stale negocjujący sens własnej misji, bardziej tragiczny niż pomnikowy. Thor, with Angels przesuwa akcent z wielkiej narracji na lokalny konflikt – zderzenie chrześcijaństwa z pogańskim porządkiem – ale nie po to, by rozstrzygać, lecz by pokazać kruchość każdej formy wiary w momencie historycznego przesilenia. Tu religia staje się doświadczeniem wspólnoty wystawionej na próbę, nie systemem dogmatów.
Najbardziej współczesko brzmi A Sleep of Prisoners, osadzone w ruinach kościoła po II wojnie światowej. Czterej żołnierze, ich sny i halucynacje, tworzą dramat sumienia epoki, która dopiero próbuje nazwać własne zniszczenie. Fry nie proponuje prostego odkupienia; raczej bada, co zostaje z języka religijnego, gdy świat, który go podtrzymywał, legł w gruzach. Wspólna lektura tych trzech sztuk pokazuje Fry’a jako dramatopisarza świadomego granic własnego projektu: wierzy w wagę metafizyki, ale równie mocno ufa w to, że teatr powinien stawiać pytania, których nie da się zamknąć w doktrynie. Ten tom to zwarty, spójny portret autora w momencie największej koncentracji tematycznej – bez późniejszych korekt i autoironii, za to z pełnym przekonaniem, że scena może jeszcze unieść ciężar sensu.