Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788324140343
Wysyłka od: 15.00 PLN

Zawładnięci
Autor: Elana Johnson

Wydawnictwo: Amber, 2011
Okładka: miekka 
Stan: dobry 

Uwagi: minimalne przebarwienie brzegu kart

O książce

„Zawładnięci” to przykład dystopii młodzieżowej, która przyszła na świat w szczycie mody na kontrolowane społeczeństwa, sterowane emocje i obowiązkowy bunt szesnastolatków. Elana Johnson buduje świat oparty na prostym, ale nośnym pomyśle: tu nie trzeba obozów ani pałek – wystarczy transmisja w głowie, systematycznie podpowiadająca, co myśleć i co czuć. „Tych‑Od‑Myślenia” to nazwa może niezbyt subtelna, ale dobrze oddająca to, co w tej książce najciekawsze: paranoję codziennej inwigilacji i lęk przed tym, że nawet myśli zostaną przejęte. To nie Huxley ani Orwell, bliżej jej do lekkiej, popkulturowej wariacji na temat: system to tu raczej platforma streamingowa świadomości niż aparat terroru w klasycznym sensie.

W centrum tej scenerii stoi Vi – bohaterka, która swoją „zbrodnię” popełnia odłączając się od transmisji i upierając się przy luksusie samodzielnego myślenia. Johnson prowadzi ją przez dość typowy dla gatunku trójkąt: lojalność wobec narzuconego narzeczonego (Zenn), fascynację niebezpiecznym buntownikiem (Jag) i stopniowe uświadamianie sobie, że prywatne wybory są nierozłączne z polityką świata, w którym żyje. Interesujące jest to, jak autorka splata kwestie emocjonalne z technologiczną kontrolą: romans nie jest tu dodatkiem, ale mechanicznym rdzeniem fabuły – to właśnie instytucjonalnie zaplanowana „miłość” staje się jednym z narzędzi opresji. Vi, uciekając, buntuje się zarazem przeciwko nadzorowi uczuć i przeciwko samej definicji „dobrego obywatela”.

Strukturalnie „Zawładnięci” to książka zdecydowanie adresowana do czytelnika wychowanego już na „Igrzyskach śmierci” i im podobnych: szybkie tempo, minimum technicznego żargonu, maksimum napięcia i emocji. Nie znajdziemy tu rozbudowanych traktatów o naturze totalitaryzmu; zamiast tego otrzymujemy jednostkowe doświadczenie – klaustrofobiczny świat nastolatki, której każda decyzja natychmiast zahacza o system. W tym sensie powieść pełni rolę bramy do dystopii: jest prosta, przystępna, nastawiona na identyfikację z bohaterką, a pytania „czy myślenie samodzielne się opłaca?” i „czy uczucie może być aktem buntu?” podaje w formie, którą pochłania się jednym weekendem. To nie jest lektura, którą stawia się na półce obok klasyków gatunku – raczej ta, która pojawia się wcześniej i decyduje, czy ktoś w ogóle będzie chciał kiedyś do tych klasyków sięgnąć.