nowoczesność jako doświadczenie
Autor: Anna Zeidler-Janiszewska, Ryszard Nycz, Barbara Giza
Wydawnictwo: Academica, 2008
Okładka: miekka
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce
„Nowoczesność jako doświadczenie” to jeden z tych tomów zbiorowych, które najwyraźniej powstały z realnej intelektualnej potrzeby, a nie z obowiązku rozliczenia grantu. Już sam wybór kategorii „doświadczenia” jako osi – zamiast wyświechtanej „tożsamości” czy „dyskursu” – sugeruje, że redaktorzy próbują przywrócić cielesność, afekt, codzienność do rozmowy o nowoczesności. Nie interesuje ich więc nowoczesność jako abstrakcyjny proces ani muzealny eksponat, lecz to, jak „robi się” ona w literaturze, w przestrzeni miejskiej, w mediach i popkulturze. W tle pobrzmiewa oczywiście klasyczny dylemat Benjamina: czy w warunkach przyspieszenia i nadmiaru bodźców doświadczenie jest jeszcze możliwe – tyle że tu rozpisany na polskie teksty kultury i lokalne studia przypadków.
Charakterystyczne jest rozłożenie akcentów: od literatury pięknej, przez „światy prywatne” i multimedialne reprezentacje, po architekturę, audiowizualność i kulturę popularną. To nie jest więc kolejna książka, w której kulturoznawstwo udaje estetykę albo – odwrotnie – socjologię; raczej ćwiczenie z tego, jak myśleć transdyscyplinarnie bez popadania w teoretyczny eklektyzm. Odwołania do Mieke Bal i jej „obiektów teoretycznych” są tu symptomatyczne: teksty traktują konkretne zjawiska – od literackich narracji po celebryckie wizerunki – jako probierz sprawności teorii, a nie tylko wdzięczne poletko do stosowania gotowych kategorii. Stąd bierze się największa zaleta tomu: pokazuje on, że „wysokie” i „niskie”, architektura i tabloidy, nowoczesne miasto i intymny pamiętnik tworzą jeden, choć wielopiętrowy, krajobraz doświadczeniowy.
Z perspektywy dzisiejszego czytelnika tom może działać dwojako. Z jednej strony to dokument bardzo konkretnego momentu w polskim kulturoznawstwie – czasu, gdy dyscyplina z fascynacją przechodziła od wielkich narracji o „przemianie ustrojowej” do mikroanaliz mediów, prywatności i codziennej wizualności. Z drugiej, wiele z diagnoz – dotyczących rozmywania granicy między prywatnym a publicznym, estetyzacji życia codziennego, funkcji celebrytów jako „figur doświadczenia zbiorowego” – brzmi dziś podejrzanie aktualnie, mimo że książka nie zna jeszcze mediów społecznościowych w dzisiejszym kształcie. To lektura dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak nowoczesność przestaje być wyłącznie hasłem z podręcznika historii idei, a staje się tym, co przegląda się w ekranie, w oknie, w kadrze, w zdaniu – i jak to wszystko można jeszcze spokojnie, bez histerii, ale z intelektualną czujnością opisać.