Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
Wysyłka od: 15.00 PLN

Dola człowiecza
Autor: Andre Malraux

Wydawnictwo: PIW, 1965
Okładka: twarda 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Dola człowiecza” to ta osobliwa powieść, w której rewolucja służy raczej do odsłonięcia człowieka niż do objaśnienia historii. Szanghaj 1927 roku nie jest tu tłem egzotycznym, tylko swoistym laboratorium skrajności: konspiracja, tortury, egzekucje, nagłe uniesienia odwagi – wszystko po to, by sprawdzić, co zostaje z jednostki, kiedy ideologia przestaje być hasłem, a staje się koniecznością działania. Malraux nie pisze kroniki rewolucji chińskiej; on ją rozcina, żeby zajrzeć do środka – do motywacji, lęków i prywatnych mitologii ludzi, którzy z jakichś powodów dali się porwać historii. Stąd wrażenie, że to raczej powieść o samotności wśród towarzyszy broni niż o kolektywnym zrywie.

To, co w książce najbardziej uderza, to napięcie między patosem idei a fizycznością śmierci. Bohaterowie Malraux – czy to chińscy działacze, czy zachodni przybysze – poruszają się między abstrakcyjnymi słowami o sprawiedliwości a bardzo konkretną świadomością kul, więziennych cel i nadchodzącego świtu, w którym ktoś zostanie rozstrzelany. Autor ma osobliwy dar ironicznego współczucia: widzi w nich ludzi usiłujących zbudować sens w świecie radykalnie obojętnym. W tym sensie „Dola człowiecza” stoi bliżej egzystencjalistów niż klasycznej „powieści rewolucyjnej” – nie pyta, kto ma rację politycznie, tylko czy w ogóle da się ocalić jakąkolwiek rację istnienia, gdy życia używa się jak narzędzia.

Styl Malraux, poszatkowany, skokowy, pełen nagłych przejść od akcji do refleksji, dobrze odpowiada temu doświadczeniu rozbicia. Zdania są często jak strzały, sceny – jak błyski reflektora w mroku, który i tak pozostaje dominujący. To proza, która nie udaje ciągłości sensu; raczej notuje jego krótkie iluminacje. Nieprzypadkowo książka uchodzi za arcydzieło: to jeden z tych utworów, które wyprzedziły swoje czasy w sposobie mówienia o polityce – bez złudzeń, bez wiary w „koniec historii”, ale też bez łatwego cynizmu. „Dola człowiecza” pokazuje rewolucjonistę jako figurę tragicznego nowoczesnego człowieka: świadomego, że przegra, a jednak działającego, bo inaczej nie potrafi żyć.