Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9780374521363
Wysyłka od: 15.00 PLN

Image Music Text
Autor: Roland Barthes

Wydawnictwo: Hill & Wang
Okładka: miękka 
Stan: dobry plus

Uwagi: brak

O książce

„Image-Music-Text” to ten typowy dla Barthes’a zbiór, w którym książka udaje, że jest zwykłym tomem esejów, a tymczasem rozmontowuje nam cały aparat myślenia o literaturze, obrazie i dźwięku. Z dzisiejszej perspektywy wiele tez wydaje się już „wtopione” w humanistyczny grunt – „Śmierć autora”, opozycja „dzieło/tekst”, semiologia obrazu – ale właśnie ta książka jest jednym z miejsc, gdzie te idee uzyskały swój najbardziej wpływowy, „podręcznikowy” kształt. Barthes, jeszcze jedną nogą w strukturalizmie, drugą już w poststrukturalnym rozchwianiu znaczeń, pokazuje, że to, co czytamy, oglądamy i słyszymy, nie jest neutralnym przekazem, lecz gęstą siatką kodów, konwencji i ideologii.

Najlepiej widać to w esejach o obrazie i narracji. „Wiadomość fotograficzna” i „Retoryka obrazu” rozbierają na czynniki pierwsze coś tak „oczywistego” jak zdjęcie reklamowe, wydobywając z niego nie tylko warstwę denotacji, ale i całą nadbudowę konotacji – kulturowych skojarzeń, klasowych kodów, mitologii codzienności. „Wstęp do analizy strukturalnej opowiadań” bywa dla studentów męką, ale jego upór w porządkowaniu narracji w kategorie, funkcje i poziomy pokrewne Proppowi i Greimasowi ustanowił wzorzec tego, jak można traktować opowieść jak system – zanim przyszła moda na de/konstrukcję wszystkiego. Z kolei „Trzeci sens”, z jego upodobaniem do filmowego „szczegółu nadmiarowego”, pokazuje już Barthes’a, który wymyka się wszelkim siatkom pojęciowym i tropi w obrazie te resztki znaczenia, które nie chcą dać się nazwać.

Trzeci filar tomu – muzyka i głos („Musica practica”, „Ziarno głosu”) – bywa czytany rzadziej, a szkoda, bo to właśnie tam Barthes najpełniej wypracowuje swoją słynną kategorię „ziarna”: tego, co w głosie opiera się czystej estetyce i sprowadzeniu do „dzieła”, a przynależy sferze cielesności, chwytu, przyjemności słuchania. Wspólnie z esejami „Od dzieła do tekstu” czy „Pisarze, intelektualiści, nauczyciele” tworzy to swoistą małą politykę lektury – zwrot od skończonego, zamkniętego „dzieła” do otwartego „tekstu”, który powstaje w akcie czytania i nie należy ani do autora, ani do profesora przy katedrze. „Image-Music-Text” można więc traktować jak skrzynkę z narzędziami: część z nich dziś jest już tak zużyta, że nie widzimy, kiedy po nie sięgamy, inne wciąż potrafią przyjemnie zranić – zwłaszcza tam, gdzie Barthes przypomina, że żadna interpretacja nie jest niewinna, a każde „to tylko obraz” albo „to tylko tekst” jest wybiegiem ideologii.