Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 9788378187868
Wysyłka od: 15.00 PLN

Młodość
Autor: Paolo Sorrentino

Wydawnictwo: Rebis, 2015
Okładka: twarda 
Stan: bardzo dobry

Uwagi: brak

O książce

„Młodość” Sorrentino to rzadki przypadek książki, która nie udaje, że nie powstała z filmu. Zamiast klasycznej „powieści na podstawie scenariusza” mamy coś w rodzaju prozatorskiej partytury do obrazu: zapis tej samej historii, ale przefiltrowany przez inną wrażliwość rytmiczną. Fred i Mick, zaszyci w alpejskim sanatorium niczym w luksusowym czyśćcu, nie są tu tylko bohaterami fabuły o starości – stają się instrumentami, na których Sorrentino gra swoje obsesje: pamięć, wstyd, twórczą pychę i ten osobliwy moment życia, kiedy człowiek bardziej zarządza własnym dorobkiem niż marzeniami.

Proza jest, jak u Sorrentino, migawkowa i aforystyczna: zamiast rozbudowanych scen mamy błyski – dialog, obraz, zdanie, które bardziej pracuje jak uderzenie kamery niż jak tradycyjna narracja. To zresztą rodzi efekt ciekawy i trochę przewrotny: książka zachowuje filmową urodę, ale w słowie bardziej uwidacznia się ironia, podszyta melancholią. Tam, gdzie film uciekał w obraz – ciało masującej masażystki, groteskowe figury kuracjuszy, monumentalne pejzaże – tutaj ciężar przenosi się na język: na to, jak Fred odmawia dyrygowania „prośbom” królowej, jak Mick kurczowo trzyma się jeszcze jednego „ważnego filmu”, choć czuje już, że każde nowe dzieło będzie raczej komentarzem do własnej legendy niż prawdziwym odkryciem.

Czytana po filmie „Młodość” bywa lekturą suplementarną, ale nie zbędną. Pozwala lepiej usłyszeć to, co w filmie było półtonem: tchórzostwo maskowane godnością, lęk przed śmiesznością, zazdrość wobec młodych, których Sorrentino nie idealizuje, lecz pokazuje raczej jako ludzi równie zagubionych, tylko szybciej poruszających się po Instagramie niż po partyturze. To książka krótka, wbrew pozorom nienachalna, z kilkoma zdaniami, które nie potrzebują obrazu, by zostać w pamięci. Jeśli komuś „Młodość” filmowa wydała się zbyt dopieszczona wizualnie, w tej prozatorskiej wersji znajdzie ten sam temat odarty z blichtru: starość jako jedyny moment życia, kiedy wreszcie wiemy, co jest ważne – i kiedy jest już za późno, by to wykorzystać.