Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 2 dni
EAN: 8308012558
Wysyłka od: 15.00 PLN

Dezerter
Autor: Gerhard Amanshauser

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie, 1985
Okładka: miękka 
Stan: dobry

Uwagi: brak

O książce

„Dezerter” to jedna z tych niepozornych, chudych książeczek, które na półce wyglądają jak nic wielkiego, a potem człowiek orientuje się, że od tygodnia myśli ich językiem. Amanshauser bierze pod lupę figurę dezertera w wersji cywilnej: nie chodzi tu o uciekającego z frontu żołnierza, lecz o ludzi, którzy – czasem niemal mimowolnie – wymeldowali się z obowiązującego porządku. Żadnych efektownych bun­tów, raczej cichy sabotaż codzienności: bohaterowie wyślizgują się z ról, które społeczeństwo ma dla nich przygotowane, lądując w szarej strefie między „uczciwym życiem” a zwykłą rezygnacją.

Amanshauser robi to stylistycznie po austriacku, to znaczy z oszczędnością, ale i z pewnym chłodnym okrucieństwem obserwacji. Narracja nie szuka łatwego współczucia – przypomina raczej protokół z oględzin wnętrza człowieka, w którym drobny gest, niezręczna pauza w dialogu czy milczące wycofanie mówią więcej niż pół strony monologu wewnętrznego. W tych opowiadaniach czuje się pokrewieństwo z późnym Musilem czy z „małą prozą” Bernharda: minimalna akcja, maksymalna gęstość psychologiczna. Tyle że u Amanshausera nie ma histerycznego przerysowania – jest przygaszona ironia, jakby autor z góry wiedział, że żadna z tych postaci nie ma szans na prawdziwe „wyjście z systemu”, tylko na jego nieudolną parodię.

Tytułowy motyw dezercji rozprasza się po całym tomie: ktoś „dezerteruje” z pracy, ktoś z miłości, ktoś z samego siebie. To nie są wielcy outsiderzy literatury, lecz raczej drobni uciekinierzy: ludzie, którzy wypadli z głównego nurtu tak cicho, że nikt nie zauważył. W tym sensie „Dezerter” jest bardzo powojenny: pokazuje społeczeństwo, które marzy o stabilizacji, a jednocześnie produkuje jednostki zużyte na starcie. Książka może irytować kogoś, kto oczekuje od literatury emancypacyjnego mitu o „odwadze bycia sobą” – Amanshauser nie oferuje ani terapii, ani katharsis. Daje za to precyzyjny, chłodny wgląd w to, jak wygląda życie, kiedy się z niego po cichu uciekło, ale nie ma dokąd dojść.