Na kolorowych atolach Oceanii
Autor: Bronisław Dostatni
Wydawnictwo: Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, 1982
Okładka: miękka
Stan: dobry plus
Uwagi: brak
O książce
„Na kolorowych atolach Oceanii” to typowy produkt ambitniejszej polskiej literatury podróżniczej z początku lat 80., ale z ambicją wyjścia poza grzeczny „podręcznik geograficzno-egzotyczny”. Dostatni nie pisze jak turysta wycieczkowca, raczej jak gość, który ma czas, by przysiąść pod palmą i dopytać miejscowych, co naprawdę myślą o swoim „rajskim” otoczeniu. Atol nie jest tu pocztówką z biura podróży, tylko zamkniętym mikrokosmosem: trochę akwarium, trochę laboratorium społecznego, w którym izolacja, tradycja i nowoczesność ścierają się w sposób bardziej widoczny niż na dużych lądach.
Najciekawsza w tej książce jest właśnie perspektywa: autor patrzy na Oceanię jeszcze z epoki przedglobalizacyjnej. Z dzisiejszego punktu widzenia to niemal kapsuła czasu – obserwacje zwyczajów, rytuałów, codzienności, zapisane zanim masowa turystyka i kultura masowa zatarły część lokalnej odrębności. Oczywiście niesie to również ślady ówczesnej polskiej optyki: trochę idealizowania „prostego życia”, trochę protekcjonalnej egzotyki, ale z wyczuwalnym szacunkiem i ciekawością, a nie łowczą mentalnością kolekcjonera „dziwów”.
Wydanie MAW-u z mapami, fotografiami i materiałem ilustracyjnym zdradza docelowego czytelnika – młodzież, ale nie tę zupełnie najmłodszą; raczej kogoś, kto marzy o dalekich rejsach, mając pod ręką tylko globus z politury. Książka pracuje na wyobraźnię: barwy raf, faktura piasku, drobiazgowe scenki z życia na wyspach zastępują realną podróż, a przy okazji uczą podstawowego szacunku do miejsc, które Europa przez stulecia traktowała jak margines mapy. Dla dzisiejszego czytelnika to lektura podwójnie egzotyczna: opowieść o dalekich atolach, napisana językiem PRL-owskiego reportażu, który wbrew wszystkiemu stara się być możliwie najszczerszym świadectwem zachwytu nad światem, do którego autor miał szczęście dopłynąć.