Podlasie. Śpiewacy i style wykonawcze
Wydawnictwo: Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk, 2022
Okładka: miekka
Stan: bardzo dobry
Uwagi: brak
O książce
„Podlasie. Śpiewacy i style wykonawcze” to ten rodzaj tomu, który z pozoru wygląda jak kolejna cegiełka w monumentalnej serii, a w praktyce okazuje się być najbardziej „ludzką” jej częścią. Po piętrach tomów poświęconych gatunkom, obrzędom i typologii melodii dostajemy wreszcie twarze, głosy i biografie – ludzi, bez których cały gmach „Polskiej pieśni i muzyki ludowej” byłby tylko eleganckim muzeum zapisów nutowych. Redakcja Weroniki Grozdew‑Kołacińskiej przesuwa środek ciężkości z „co się śpiewa” na „kto i jak śpiewa”, traktując śpiewaka nie jako przypadkowy nośnik repertuaru, lecz jako współautora tradycji. To bardzo współczesne, ale tu oparte na imponującym zapleczu archiwalnym – od nagrań Janiny Szymańskiej po skrupulatnie uzupełnione zapisy nutowe.
Największą wartością książki jest to, że nie udaje „czystego” folkloru. Podlasie pokazane jest tu bez sentymentalizmu: jako teren przecinania się polszczyzny, białoruszczyzny, ukraińszczyzny, wpływów poleskich i wileńskich, z całą wynikającą z tego niejednoznacznością. Śpiew nie jest tłem do etnograficznych opowiastek, lecz polem, na którym widać napięcia między tradycją cerkiewną a katolicką, między monodią a upodobaniem do wiejskiego wielogłosu, między jednostkowym „ja śpiewaka” a chórem wsi. Opisy stylów wykonawczych – różnice między śpiewem indywidualnym i gromadnym, typy wielogłosowości, charakterystyczne nawyki oddechowe, artykulacyjne – lokują tę część serii bliżej rzetelnej antropologii muzycznej niż dawnego „zbieractwa pieśni”. To książka o tym, jak osobowość, temperament, nawet fizjologia głosu wchodzą w dialog z „tradycją”, która w praktyce okazuje się elastycznym, negocjowanym na bieżąco zbiorem nawyków.
Od strony warsztatowej tom spełnia wszystkie rygory serii: indeksy wykonawców, miejscowości i incipitów, obszerna bibliografia i dyskografia, konsekwentne uzupełnianie dawnych, często czysto tekstowych zapisów o materiał nutowy. Ale choć aparatu krytycznego tu pod dostatkiem, całość nie jest książką do trzymania wyłącznie w czytelni specjalnej. To bardzo użyteczna pozycja dla praktyków – śpiewaków, animatorów, zespołów – którym zależy nie tylko na „zdobyciu repertuaru”, ale na zrozumieniu, dlaczego ten sam typ pieśni brzmi inaczej w dwóch sąsiednich wsiach i co właściwie znaczy „śpiewać po podlasku”. W tym sensie VI część „Podlasia” pełni funkcję klamry: scala archiwa, biografie i praktykę wykonawczą, pokazując, że tradycyjny śpiew jest mniej zabytkiem, a bardziej żywym sposobem bycia w świecie – nawet jeśli ów świat coraz częściej dociera do wsi już tylko w postaci badacza z mikrofonem.