Problemy religii
Autor: Max Scheler
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy „Znak”, 1995
Okładka: miekka
Stan: dobry/dobry plus
Uwagi: brak
O książce
„Problemy religii” to jedna z tych książek, po których widać, że fenomenologia potrafi być czymś więcej niż tylko ćwiczeniem z opisu świadomości. Scheler nie interesuje się religią jako zbiorem dogmatów ani jako przedmiotem socjologii; traktuje ją jako swoisty „organ” poznania – odrębny sposób kontaktu z rzeczywistością boską, który ma własną logikę, własne akty, własny porządek wartości. Zamiast sporu „czy Bóg istnieje?”, dostajemy analizę: co właściwie robimy, gdy wierzymy, modlimy się, ufamy, doświadczamy „świętości” – i czy w tych aktach nie jest już założona pewna treść o Bogu, zanim zdążymy cokolwiek „udowodnić”. Pod tym względem Scheler stoi bliżej Pascala niż Kanta: rozum w religii nie zostaje wygnany, ale zdetronizowany jako jedyny sędzia.
Najbardziej charakterystyczny ruch tej książki polega na podważeniu wygodnego dualizmu „wiara kontra wiedza”. Dla Schelera te dwie sfery nie muszą być w stanie wiecznej wojny, bo religia nie jest konkurencyjną teorią świata, tylko odpowiedzią osoby na wartość, która się jej odsłania. Stąd jego analizy atrybutów Boga nie przypominają scholastycznej katalogizacji, lecz próbę uchwycenia, jak w przeżyciu religijnym konstytuuje się obraz Boga osobowego, absolutnego, a zarazem „bliskiego”. Jednocześnie autor nie jest na tyle pobożny, by nie zauważyć procesów „zanikania naturalnego poznania Boga” w kulturze nowoczesnej. W tle książki migocze diagnoza: jeśli zanika określony typ wrażliwości na świętość, zanika też pewien rodzaj religii – niekoniecznie religia w ogóle.
Z dzisiejszej perspektywy szczególnie ciekawy jest wątek „możliwości nowej religii”. Nie chodzi mu o zakładanie kolejnego wyznania, lecz o pytanie, czy nowoczesny człowiek jest jeszcze zdolny do aktu religijnego w sensie głębszym niż prywatna psychoterapia lub estetyczna dekoracja życia. Scheler nie popada tu ani w łatwy katastrofizm, ani w liberalny optymizm – raczej tropi formy przeobrażenia religijności, w których sacrum szuka sobie nowych dróg wyrazu. Polska edycja – z wprowadzeniem Węgrzeckiego i posłowiem Kłoczowskiego – osadza te rozważania w kontekście sporów XX wieku o „śmierć Boga” i sekularyzację. W efekcie dostajemy książkę, która jest mniej „traktatem o religii”, a bardziej intelektualną sejsmografią: rejestruje wstrząsy w sferze wiary, ale nie ogłasza jeszcze ruin.